niedziela, 31 marca 2013

Panenské Břežany

Sprawa jest jeszcze świeża (dzisiaj rano wróciłam z Pragi), więc zaczniemy od niej.
Panenské Břežany, są wsią znajdującą się około 15 km od centrum Pragi. Obecnie żyje w nich około 550 osób. Jest to niezwykle malownicza miejscowość, słynąca z dwóch ślicznych pałaców: mniejszego górnego i większego dolnego, do którego na Wielkanoc roku 1942 wprowadził się Reinhard Heydrich, wraz ze swoją rodziną.

Historia miejsca może mieć korzenie nawet w neolicie co zasugerował B. Vurm w swojej książce: "Praga Mystica město Velké bohyně". Nazwa wsi oznacza bowiem Dziewicze Brzozy i wg autora niecodziennego przewodnika po boginicznych miejscach znajdujących się wokół Pragi ma oznaczać, że niegdyś czczono tam młodzieńczy aspekt Wielkiej Bogini. Świadectwem tego ma być piękna, barokowa kaplica św. Anny Samotrzeć (pogańskie korzenie św. Annt i trójaspektowość są powszechnie znane), która znajduje się w ogrodzie górnego pałacu, w którym rezydował Karl H. Frank.

Kaplica św. Anny 28.03.2013
Górny Pałac 2.04.2010
Obecnie park pałacowy pełen pięknych rzeźb, jak i sama kaplica, są remontowane i wejście nie jest możliwe, jednak zazwyczaj nie było żadnych problemów z dostaniem się na teren kompleksu. W Pałacu mieści się teraz Dom Spokojnej Starości.

By dostać się do Dolnego Pałacu musimy wejść serpentynowatą drogą w dół. Po drodze zobaczymy posąg upamiętniający poległych w pierwszej wojnie światowej. Idziemy dalej w lewo i docieramy do bram Dolnego Pałacu. Dostanie się nawet do ogrodu jest niemożliwe. Dlaczego? Będąc 28.03.2013 udałam się do sołectwa i dwie panie dały mi numer do właściciela posesji, który moje gorące prośby i tłumaczenia, że przyjechałam z Polski zbył krótkim : IMPOSSIBURU! Nigdy wcześniej nie próbowałam dostać się do środka i zazwyczaj kluczyłam tylko pod bramą, z roku na rok obserwując jak Dolny Pałac sypie się coraz bardziej. Dwa, bądź trzy lata temu, Heider Heydrich, jedyny żyjący syn Reinharda wystąpił z inicjatywą odnowienia budynku i urządzenia tam muzeum zamachu na swojego ojca, które miało upamiętniać czechosłowackich spadochroniarzy. Niestety pan Heydrich junior spotkał się z odmową i ogromnymi protestami i jego szlachetny plan został obrócony przeciwko niemu. Niestety po raz kolejny musiał cierpieć przez nazwisko swojego ojca. Pałac jest już naprawdę w złym stanie, bramę zasłonięto, posągi dzików kruszeją, a przed wejściem do rezydencji piętrzy się gruz, podejrzewam, że za parę lat nie będzie czego już oglądać.

Ja na tle pałacu

Podupadająca brama, niegdyś stały przed nią rzeźby dzików, dzisiaj trudno rozpoznać w nich jakiekolwiek zwierze.


Wróćmy jednak do historii i do tego jak Pałac trafił w posiadanie Heydrichów. Wpierw był tam klasztor Benedyktynek, w wieku XIX sekularyzowany, przerobiony na pałac i zmieniający co i rusz właścicieli. W roku 1840 kupiony został przez rodzinę von Riese-Stallburg, której zawdzięcza formę jaką znamy z dzisiejszych czasów. W 1901 zadłużenie familii doprowadziło do tego, że pałac został przejęty przez Ferdynanda Bloch-Bauera, potentata cukierniczego. Po utworzeniu Protektoratu Czech i Moraw Bloch-Bauer z rodziną uciekli przed nazistami, a pałac przejął ówczesny Protektor Konstantin von Neurath. Gdy ten został odwołany i na jego miejsce (jako eufemistycznie nazwany Zastępca Protektora) wkroczył Heydrich, budynek przez pewien czas stał pusty i dopiero wiosną 1942 Heydrichowie wprowadzili się do Panenskich Břežan, nazywanych wówczas: Jungfern-Breschan. Nawet Reinhard, który nienawidził wszelakich przeprowadzek i którego Lina nazywała "przeszkodą" wczuł się w dekorowanie budynku. Sielanka nie trwała jednak długo, bowiem już 27 maja 1942 Heydrich po raz ostatni wyjechał za mur swojego gniazdka, wcześniej bawiąc się jeszcze z dziećmi w ogrodzie.
Na łożu śmierci prosił on jeszcze Linę, by ta wracała do Rzeszy jak najszybciej. Ta jednak zignorowała to, pragnąc nadal żyć jak księżniczka i jak za sprawą przepowiedni w roku 1943 nastała tragedia. Pierworodny syn Reinharda, Klaus, zginął w wypadku. Bawił się z bratem i wyjechał na rowerku zza bramę, po chwili potrąciła go ciężarówka i chłopiec zmarł. Został pochowany w ogrodzie pałacowym, co później również miało swoje negatywne konsekwencje, ale o tym w kolejnym odcinku. Lina została w pałacu do 1945 roku.
Co gorsza sprowadziła z obozów koncentracyjnych jeńców, którzy mieli wykopać jej basen i przerobić ogród (wtedy to zostały zniszczone piękne rzeźby jeleni). Mężczyźni przetrzymywali byli w skandalicznych warunkach, pomagała im żyjąca po dziś dzień ogrodniczka Helena Vovsova, a sama małżonka Reinharda po jego śmierci zaczynała zachowywać się coraz gorzej i wczuwać się w rolę księżniczki. Jednak o pani Vovsovej, szaleństwach Liny, a także sielskim dzieciństwie małych Heydrichów opowiem kiedy indziej.


JAK DOJECHAĆ?
Nie jest tak trudno jakby się mogło wydawać. Będąc w Pradze jedziemy metrem linii C (czerwona) do Kobylisy, stamtąd wsiadamy w tramwaj w kierunku Vozovna Kobylisy, a tam czekamy na bus 373. Bilet na 373 kosztuje 24 korony. Autobus kursuje zazwyczaj co pół godziny. Przystanki są dwa: jeden przy górnym pałacu, drugi przy dolnym.

Zjeść możemy w barze, który znajduje się niedaleko przystanku, po przeciwnej stronie do Pałacu (bar Breznak, jest też drugi, w którym możemy zjeść starego hot doga, ale i napić się piwa, na ścianach drugiego baru wiszą stare fotografie z lat 1945/46).

4 komentarze:

  1. Aż żal patrzeć jak pałać niszczeje. Jak rozumiem sprawa ma się podobnie do tego, co w Polsce częstokroć dzieje się z tego typu historycznymi budowlami. Przykre, bo można by zrobić z tego naprawdę coś dobrego, edukacyjnego dla przyszłych pokoleń, tak jak chciał syn Reinharda H...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie się prezentujesz! :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za opinię na temat filmu "Kryptonim HHhH"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to ciezkie lata temu :D teraz przeszłam na bardziej retro styl :D ale bardzo dziekuje i bede nadal przed tym filmem przestrzegać :D

      Usuń