piątek, 5 kwietnia 2013

Dzieciństwo Heydricha

                   
mały Reini z siostrą Marią
                   Drugim dzieckiem Heydrichów, po córce Marii, był urodzony 7 marca 1904 roku Reinhard Tristan Eugen. Te trzy niespotykane imiona chłopiec otrzymał dzięki fantazji rodziców. Reinhard był bohaterem opery Bruna „Amen”, Elżbieta szczególnie upodobała sobie tę postać, Tristan to protagonista opery Wagnera „Tristan i Izolda”, zaś Eugen to imię dziadka Krantza. Reinhard ma starogermański rodowód Pochodzi ono od „rain”: czysty, szczery; bądź od „râginâ”: rada, „harti”: serce, silny. Tristan zaś, nie wywodzi się jak powszechnie uważa się od łacińskiego „tristis”- ponury, łzawy, lecz od bretońskiego „Drustanus”- niepokój, wrzawa. Eugen zaś to: „dobrze urodzony”.                      
przepustka Reinharda z czasów kiedy był gońcem
                    Parę miesięcy po narodzinach Reinharda jego rodzina przeniosła się do większego domu na Poststrasse 21, gdzie wychowaniem dzieci zajmowała się głównie pochodząca ze Śląska niania. Majac pół roku chłopiec zapadł na zapalenie opon mózgowych, przez co prawie nie umarł.1 Chrzest dziecka odbył się w kościele pod wezwaniem św. Elżbiety mieszczącym się na Mauerstrasse. Reinhard odziedziczył głównie cechy Krantzów, był introwertyczny i miał skłonności do analizowania wszystkiego w ciszy. Był wysoki, szczupły, odrobinę wątły, o jasnej, krętej czuprynie, którą później przygładzał brylantyną, pociągłej twarzy, małych, błękitnych i zawsze skupionych oczach i długim orlim nosie. Z wiekiem dało się u niego zauważyć wiele kobiecych cech, nikłe owłosienie na ciele, szerokie biodra, pełne usta i wysoki głos. Pomimo dobrobytu mały „Reini” jak go nazywano skazany był na samotność i niezrozumienie. Elżbieta, gorliwa katoliczka nie potrafiła zapewnić dziecku ciepła i wymagała od niego jedynie posłuszeństwa i powtarzania pacierzy. Jej metodą wychowawczą były również kary cielesne. Gdy biła ona chłopca trzcinką, ten powtarzał jej by poprawiła jeszcze z drugiej strony. Nie dało się ukryć, że miłość i talent do muzyki odziedziczył po rodzicach, co zostało w nim aż do końca jego życia. W wieku czterech lat chłopiec zaczął uczyć się gry na skrzypcach, dwa lata później również na pianinie2. W tym samym czasie został zapisany do szkoły gdzie oceniano go jako dziecko bardzo zdolne, ale i zamknięte w sobie. Wyraźnie odstawał on od innych uczniów i niejednokrotnie był wyśmiewany. Powodem do tego był fakt, że w Halle większość stanowili protestanci, zaś rodzina Heydrichów, jak wiemy była katolicka. Kolejną przyczyną do kpienia z chłopca był jego niezwykle piskliwy głos, przez który dorobił się przezwiska „koza” (jeszcze jako nastolatek występował na jasełkach w roli Marii z lalką Jezusa na rękach). Na zaczepki Reinhard reagował tylko stwierdzeniem, że mówienie tak jest niesprawiedliwe. Nie wszczynał bójek, w przeciwieństwie do swojego brata, który omal nie zadźgał swojego oponenta nożem. Niektóre zachowania młodego Heydricha były odrobinę dziwaczne. Podpuszczony wspiął się na dach swojego kilkupiętrowego gimnazjum. W zwyczaju miał także wskakiwać na trasę i sprawdzać czy auto zdąży wyhamować. Cały czas pracował także nad tym, by nabrać siły i wytrzymałości, co jak wiemy odniosło spektakularne skutki w jego dalszym życiu. Uznawany był przez swoją rodzinę za trudnego, jednak jego przyjaciel z dzieciństwa mówił, że było to winą samotności, przez którą zamknął się w swoim świecie i odgrodził murem wzrastającej w nim arogancji. Faworyzowano za to siostrę Heydricha, Marię.3 

nastoletni Reinhard
                  W czasie pierwszej wojny światowej spędzał wakacje z kolegą, synem leśniczego, Erichem Schultzem, jednym z niewielu Heydrich spędzał wakacje. Chłopcy czytali francuską wersję „Historii cywilizacji” C. Seignobosa, o której zaciekle dyskutowali, również po francusku. Uczyli się także rosyjskiego od jeńców wojennych.4 Młody Reinhard chodzący już do technikum (niegdyś były to bardzo nowoczesne i prestiżowe szkoły) nadal świetnie radził sobie z nauką i pragnął zostać chemikiem. Stopniowo jednak plany te ulegały zmianie i Heydrich z pasją pochłaniał kolejne książki przygodowe i detektywistyczne, z których wiadomości okazały się niezwykle przydatne na rozmowie kwalifikacyjnej z Himmlerem, wiele lat później, kiedy zastraszony, chłopak zaczął zmieniać się w Płową Bestię. 




Źródła: 
1M. R. Dederichs tłum. J. Pasieka; Heydrich, twarz zła, Wrocław 2008. s. 21
2J. Čvančara, Heydrich, Česke Budějovice 2011, s. 12
3G. Deschner tłum.M. Ilgmann; Reinhard Heydrich namiestnik władzy totalitarnej, Warszawa 2000. s. 19
4R. Gerwarth; Hitlers Hangman. Londyn 2011. s. 26

Spis Ilustracji:
Nastoletni Reinhard: Můj život s Reinhardem - L. Heydrich
Mały Reini z siostrą i przepustka - Reinhard Heydrich: The Biography, Vol. 1: The Road to War - M. Williams

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. :D jak mam te westchnienia rozumieć ?

      Usuń
  2. Absolutnie dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Robi mi się go aż autentycznie żal, czytając jak był traktowany przez matkę. Faktycznie był dość "specyficzny", jeśli chodzi o zachowanie i osobowość. Szkoda, że wybrał drogę taka, a nie inną, bo nie da się ukryć, że był naprawdę bardzo inteligentny i pojętny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. doskonaly przyklad dla wszystkich zwolennikow bicia dzieci.

      Usuń