poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Grób Reinharda Heydricha

Gdzie leży Reinhard Heydrich? Zasadniczo roztrząsanie tej kwestii może budzić kontrowersję, ale jako, że sporo osób pisało do mnie w tej sprawie postanawiam odpowiedzieć na pytanie.

Heydrich został pochowany w Berlinie 9 czerwca 1942 na Cmentarzu Inwalidów (Invalidenfriedhof). Cała ceremonia przypominała raczej musical z ogromną ilością kwiatów, czerwieni w Sali Mozaikowej i dosyć makabryczną pokazówką, w której trumna jechała przez całe miasto. O samym pogrzebie napiszę w innej notce. Dzisiaj skupimy się na samym grobie.

Jeśli z ciekawości chcecie zobaczyć gdzie leży Płowa Bestia zamieszczam krótki przewodnik. Tylko proszę wszystkie łyse pałki w glanach z białymi sznurówkami żeby odpuściły sobie pielgrzymowanie i oddawanie czci mordercy.

              Invalidenfriedhof znajduje się niedaleko Dworca Głównego w Berlinie. Jak tam dojść? Wychodzimy z Hautbahnhof na Invalidenstrasse i kierujemy się na wschód ulicą Invalidenstrasse, po przekroczeniu Szprewy widzimy małą dróżkę przy kanale, za którą znajduje się Ministerstwo Gospodarki i Technologii Niemiec. Skręcamy w dróżkę i idziemy nad rzeką. W końcu dochodzimy do ogrodzenia i wchodzimy po schodkach, jesteśmy na cmentarzu.

              Sam cmentarz podzielony jest na sektory. Grób Heydricha jest jednak nieoznakowany, znacznik został oczywiście usunięty po wojnie by zapobiec pielgrzymkom neonazistów, z jednej strony popieram, z drugiej nie, czemu? O tym za chwilę. Jak go znaleźć? Potencjalnie leży w części C albo A. Bardziej prawdopodobna jest ta druga. Z dwóch powodów. Wystarczy wydrukować sobie zdjęcia z pogrzebu i pokluczyć trochę po nekropolii żeby zauważyć murki i budynki, widocznie także na fotografiach. Trzeba pamiętać, że cmentarz jednak bardzo się zmienił i niektórych rzeczy już nie ma, bowiem zostały zniszczone przez Sowietów, a także wcześniej Berlińczycy kładli tam zwłoki ludzi, którzy zostali zabici podczas bombardowania. Drugim sposobem jest rozejrzenie się po sekcji A. Na 90% na grobie Heydricha, tudzież w jego pobliżu będzie coś leżeć. Najczęściej są to listy, znicze i kwiaty. Co przerażające, na żadnym innym grobie nic takiego nie znajdziemy. Jednak murek, na którym spoczywają te pamiątki nie jest dokładnie jego grobem, sama kwatera leży kawałek dalej, jednak nikt nie będzie stawiał zniczy na trawie, która w tej okolicy jest wyschnięta od słońca, bo wszystko by spłonęło Co roku jeżdżę do Berlina na 4 czerwca i co roku widzę ludzi, często obcokrajowców, którzy zostawiają na murku fanty. Raz udało mi się spotkać i udzielić wywiadu ekipie duńskiej telewizji, która robiła o Heydrichu dokument. Pomogłam im znaleźć i sfilmować grób, bowiem również chodzili i zastanawiali się który to. No, ale teraz przechodzimy do nurtującej mnie kwestii.
               Są dwie strony medalu. Dlaczego to źle, że nie ma znacznika na jego grobie? Historycy kluczą jak gęsi, pocą się na tym cmentarzu, biegają z wydrukami zdjęć i dopasowują je jakoś do otoczenia. Gdyby była mała tabliczka gdzie leży Heydrich, problemu by nie było. Druga sprawa to jego rodzina, nie wiem czy komukolwiek byłoby miło gdyby ich bliski leżał w nieoznakowanym grobie. Trzecia to jednak jakieś tam moje zwichrowane sumienie, które mówi mi, że nawet najgorszemu należy się normalny grób. Jednak usuwanie nazistów z przestrzeni prowadzi do wymazywania ich z ludzkiej pamięci, a tym samym zbrodni jakich dokonali.
Dlaczego to dobrze, że nie ma znacznika na grobie Heydricha? Przede wszystkim przez neonazistów. Nie chciałabym żeby ich durne rytuały zaburzały spokój Invalidenfriedhofu. Łowcy pamiątek to inna kategoria. Bardzo nieprzyjemnie byłoby, gdyby, ktoś wykopał, pokiereszował jego zwłoki i zrobił sobie z nich amulety, tudzież sprzedawał na jakiś aukcjach (skoro ludzie handlują bielizną Ewy Braun, to nie zdziwiłabym się widząc aukcje z kośćmi Heydricha).
Jakie jest wasze zdanie? Czy Heydrich powinien mieć oznakowany grób, czy też nie?


Zdjęcie groby z lat wojennych: M. Williams Reinhard Heydrich: The Biography, Vol. 2: The Enigma

16 komentarzy:

  1. Tyle jego ofiar nie ma nawet pamięci o tym gdzie spoczywają, więc... ta krzywda jaka spotkała jego doczesne szczątki jest bardzo symboliczna. Ma farta, po Hitlerze pozostał kawałek czaszki, reszta poszła na śmietnik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta czaszka to nie Hitlera, ale jakiejś kobiety ;P no szczęscie miał fakt, ale skoro i tak znamy miejsce spoczynku to chyba zbyt wiele to nie zmienia

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli ruskie zrobili machniom :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no starali się ale nie wyfło

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciężko mieć konkretne zdanie w tej kwestii. Problem stary jak świat: trup zbrodniarza czy tyrana był zawsze kłopotliwy, a do tego jeszcze trzeba brać pod uwagę symboliczne zaznaczanie władzy. Patrząc na to najogólniej: z takim ciałem grzebie się kłopotliwe "dziedzictwo", ale i pamięć, a ta czasem powinna być podtrzymywana (zbrodnie). Czasami to trochę zamiatanie pod dywan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to zamiatanie pod dywan doprowadza też do tego, że łysi i ich samice czują sie pokrzywdzeni, że o ich idolach usuwa się wzmianki, a to jest ich paliwo napędowe, które prowadzi do pamieci ale w tym negatywnym sensie z najróżniejszymi hailami pochodniami i domaganiem się "prawdy" tak dobrze znanej z rodzimego podwórka.

      Usuń
    2. No, właśnie. "Pokrzywdzeni" mają wodę na młyn, pewnie nawet snują się dzięki temu teorie spiskowe, jakieś grupy powołują się na to, że zwycięska strona pisze historię po swojemu (w domyśle: naziści chcieli dobrze i tak dalej, ale wmawia się ludziom, że jest inaczej itp.), a takie groby bez oznaczenia mają też o tym świadczyć.

      Z drugiej strony, jak piszesz, gdyby tam było oznakowanie, byłby i cyrk.

      To logiczne, że problemem jest neonazizm, a nie sam grób. Walka z tego typu problemem poprzez takie "ostre cięcia" tylko obnaża to, że społeczeństwo wciąż sobie z tą ideologią nie poradziło. Zaraz po wojnie może, gdy emocje były świeże, to był jakiś rodzaj symbolicznej zemsty. Z perspektywy czasu, bardziej na chłodno patrząc, to nie jest do końca demokratyczne (a może nawet i wcale) i nie powinno tak być. Jeśli pomyśleć o stanie idealnym, to powinno być tak, żeby ten grób MÓGŁ być normalnie oznakowany, bez skutków ubocznych ;)

      Usuń
    3. Tak już tak robią Amerykanki, które podczas wizyty w Halle rozklejaja swoje wierszyki o heydrichuu a potem na czlowieka patrza podejrzliwie czy przypadkiem nie jest debilem tego pokroju.

      No demokratyczne nie było wcale, ale dobrego wyjścia z tego nie było nawet wtedy i zawsze jakos ten problem bedzie powracalal bo ludzi ciagnie w strone jakiejs fikcyjnej sily i jednosci, ktore naprawde po prostu maskuja ich bezsilnosc.

      Usuń
  6. Myślę nad tym pytaniem i myślę... i po lekturze komentarzy tak sobie myślę, że... że może właśnie jednak najlepiej jest tak jak jest. Grób jest, więc nie można zapomnieć, łysi nie mogą też się czepiać, że nie ma, bo jest. Jednocześnie nie jest oznaczony więc nie mogą się czepiać i przeciwnicy, że zbrodniarz a został pochowany jak każdy obywatel. A kto chce, ten znajdzie. Może tak jest najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo w tym racji i każdy ruch mógłby zaburzyć tę równowagę, a potem pretensje z każdej strony byłyby tylko większe.

      Usuń
  7. moim zdaniem takie groby powinny istniec ,nie ku pamieci zbrodnbiarzy tylko po to by byc namacalnym dowodem dla kolejnych pokolen ze to wszystko sie wydazyło .. ze tacy ludzie zyli naprawde .. mysle ze kazdy wie o co mi chodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w pelni sie zgadzam ale mam tez podejscie pt wybaczac ale nie zapominac

      Usuń
    2. Ja mam jednak do takich spraw podejście nie wybaczać i nie zapominać. Są takie zbrodnie których w żaden sposób nie da sie wybaczyć. Jego działanie nie było przypadkiem, wypadkiem, czy jednorazowym wybrykiem. To były przemyślane długotrwałe działania. Ten człowiek nie miał w swoim słowniku słowa "przebaczenie" lub "miłosierdzie" więc też na nie nie zasługuje. I tak jak ktoś przede mną już napisał, jego ofiary leżą w nieoznakowanych grobach, mało nawet w miejscach gdzie nie wiadomo że mogą leżeć ludzkie szczątki.
      Powinno sie pamiętać o tym co zrobił, ale jego szczątki powinny zniknąć z powierzchni ziemi. Ten człowiek odstępuje honoru, jakiego przez lata odmawiano samobójcom, a kto jest większym zbrodniarzem: samobójca czy masowy morderca?

      Usuń
    3. kto pierwszy jest bez winy nich rzuci kamien.
      Moje podejsice do samobojcow jest nastepujace: nie uwazam samobojstwa za grzech, zbrodnie ani nic z tych rzeczy. O ile mozna im pomoc to swietnie, ale w pewnych sytuacjach nawet wsparcie rodziny i lekarzy nie pomaga i nie winie ich za chec smierci.
      A zbrodnia przeciwko ludzkosci to zupelnie inny kaliber i zestawienie jednego z drugim jest fuj.
      Co do pochowku Heydricha. Zastanawiales sie cl byloby gdyby byl to twoj ojciec? I To taki ojciec jaki byl dla swoich dzieci? Czy wtedy byloby ci tak latwo powiedziec ze nalezy usunac jego szczatki z powierzchni ziemi? Czy nie lepiej dac spokoj szczatkom i nie walczyc z ludzmi, ktorzy ca kontynuowac jego dzielo, bo ci sa znacznie bardziej niebezpieczny niz heydruch na invalidenfriedhofie. Wchodze tu troche w role adwokata diabla, ale osobiscie mimo tego jak wycierpiala w czasie wojny moja rodzina i miliony innych rodzin, uwazam ze zacietrzewianie sie w nienawisci w stosunku do tych ktorzy juz nie sa na tym swiecie nie orzynosi niczego dobrego, procz tego, ze pozniej przenosi sie to na ataki na jego rodzine, ktora nie zrobila niczego zlego, akbo na jegomkos ktore juz nic zlego nie zrobia. A jest tylu aktywnych neonazistow. Ktorych nomen omen nigdy na gribie heydricha nie widzialam, a zawsze chcialam sie przekonac czy rzeczywiscie jego grob odwiedza. Trafila mi sie tylko ekipa dunskiej telewizji robiaca o nim dokument, pare slowianek z roznych krajow majace to same nieco zawirowane podejscie do zaswiatow co ja, brytyjka piszaca o nim ksiazke, historycy z usa i para mlodych zydow. Czy ktos z tych osob bedzie kontynuowal dzielo Heydricha? zdecydowanie nie, wiec lepiej ciszej nad ta trumna.

      Usuń
  8. Trzeba aby był jego grób .trzeba żeby wszystkim uświadamiać ten straszny fakt że nie tylko ciało jego jest w grobie lecz i dusza na wieki potępiona w otchłani piekieł cierpi męki swych ofiar bez końca i bez nadziei niech będzie to przestroga dla tych którzy żyją aby póki jeszcze czas zanim śmierć nadejdzie unikneli losu tego potępienca przeklętego na wieczność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądźcie, byście sami nie byli sądzeni. Just friendly reminder ;)

      Usuń