czwartek, 18 kwietnia 2013

Můj strýc Reinhard Heydrich - Hans-Georg Wiedemann, Andreas Wiedemann

            
             Dzisiaj kolejna niezwykła pozycja w kąciku recenzenckim. "Mój stryj Reinhard Heydrich" spisana przez panów Wiedemannów na podstawie ich rozmów z Peterem Thomasem Heydrichem.
             Gdybym była bardzo brutalnym osobnikiem nazwałabym tą pozycję bezczelnym skokiem na kasę w stylu "Byłam sprzątaczką w szalecie w Monachium, w którym Adolf Hitler oddał swój mocz", jednak postaram się być dosyć miła.
             Sama idea miała być częścią terapii cierpiącego na wyrzuty sumienia i depresję Petera Thomasa Heydricha, ale poza paroma ciekawymi zdaniami i historią rodziny tak naprawdę jest to nieprzekonywujące lanie wody. Więcej treści zawiera tłumaczony przeze mnie wywiad z Heiderem. Pan Thomas wydaje się jakiś nieszczery i wybitnie robi się na ofiarę, jakby jego wujek wysłał go do Dachau na ferie.
           Peter Thomas widział stryja niewiele razy w swoim życiu przez to, że jego matka nie przepadała za Reinhardem (zapewne poszło o pieniądze, których Heydrich nie chciał pożyczyć, co doprowadziło do zerwania kontaktów z całą rodziną, oprócz brata), jednak ten wysyłał mu drogie zabawki i traktował jak królewicza. Po wojnie Peter dowiedział się, że wujo to potwór i popadł w wielką depresję i nie mógł sobie z tym poradzić cały czas żyjąc w cieniu stryjka. Może gdyby książka była lepiej napisana ta historia byłaby jakoś przejmująca, ale niestety nie jest. Wydaje się zbytnio udramatyzowanym robieniem z igły wideł. Przykład? "Nie utrzymuje kontaktu z dziećmi Heydricha, bo trzymają po nim pamiątki". AHA! Nie, no spoko lepiej spalić i popioły zaorać. Dodatkowo uderza w oczy wybielanie ojca (Heinza Heydricha), który rzekomo popełnił samobójstwo przez to, że ratował Żydów. Naprawdę zabił się ponieważ był zamieszany w łapówkarstwo i miał na koncie kradzież.
           Książka wypada słabo i jest ewidentnie pisana na siłę. Warto jednak przeczytać, chociażby ze względu na rodzinne historie i to jak Peter Thomas postrzegał Heydricha jako chłopiec. Bowiem tylko to w tej publikacji wydaje się być szczere.
           Ukazała się po czesku i cena to około 200 koron. Wersja niemiecka: 14 euro.

Moja ocena:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz