środa, 15 maja 2013

Las Lućmierski

Wysłałam ten artykuł do gazety, w której pracuję, jednak na razie szanse na wydanie są małe, więc artykuł ląduje tu.

         Między Zgierzem a Ozorkowem przy drodze krajowej nr 1 znajduje się sołectwo Lućmierz, na które składają się dwie wsie: Lućmierz i Lućmierz-Las. Druga z nich to w istocie maleńka miejscowość pełna działek przy potężnym lesie. Mało kto z mijających to miejsce wie jakie zbrodnie miały tam miejsce 70 lat temu w czasie drugiej wojny światowej. Upamiętnia je skromny pomnik przy drodze i maleńki cmentarzyk z połamanymi krzyżami, znajdujący się około 500 metrów w głąb lasu.

        W listopadzie 1939 roku w lesie lućmierskim przeprowadzono egzekucje, będące częścią tzw. Intelligenzaktion Litzmannstadt ( Akcja Inteligencja – Łódź). Był to kryptonim akcji podczas której aresztowano około 1500 osób z Łodzi i okolic: działaczy lewicowych, profesorów, duchownych nauczycieli, polityków, a także inteligencji żydowskiego pochodzenia. Więźniów umieszczono w więzieniu na Ragodoszczu, a także byłym kinie w Pabianicach. Następnie postawiono ich przed oblicze sądu doraźnego. Procesy nie trwały więcej niż kilka minut i wyrok był z góry jasny: śmierć. Pierwsza egzekucja odbyła się w Lesie Łagiewnickim. Naziści zamordowali tam około 40 nauczycieli. Kolejne przeprowadzano już w Lesie Lućmierskim. Ostatnie miały miejsce na poligonie Brus w Łodzi i przypadały na rok 1940.
        Wraz z zakończeniem Intelligenzaktion Litzmannstadt nie skończyła się jednak historia morderstw w Lućmierzu. Cały czas przewożono tam i mordowano ludzi z łódzkiego getta i więzienia na Radogoszczu. Liczba ofiar pogrzebanych w Lesie Lućmierskim w ciągu całej okupacji sięgnęła 30 000.
        Osobną historią była egzekucja zgierska. Była to największa publiczna egzekucja w kraju Warty. Na zgierski Plac Stodół (obecnie Plac Stu Straconych), który pełnił w czasach wojny rolę wysypiska śmieci, dnia 20 marca 1942 roku spędzono mieszkańców Zgierza i okolicznych wsi. Pod groźbą rozstrzelania wszystkim kazano patrzeć na stracenie 100 Polaków, których przewieziono z więzienia w Łodzi. Był to akt zemsty za zabicie dwóch oficerów gestapo przez Józefa Mierzyńskiego. Naziści sprawdzali mieszkanie Mierzyńskiego w poszukiwaniu broni, ten zdążył sięgnąć po swój pistolet, zastrzelić ich i salwować się ucieczką. Tramwajem udał się do Łodzi. Mierzyńskiego został złapany dwa miesiące później i zabity. W kilka godzin później w Łodzi i okolicach przeprowadzono łapankę. Do więzienia trafiło ponad 900 osób. Wśród nich znalazła się żona Mierzyńskiego, która zginęła na Placu Stodół.
           Ofiary szły na rozstrzelanie w siedmiu grupach. Po wykonaniu wyroku ich ciała przewieziono do Lasu Lućmierskiego. Mogiłę wykopali więźniowie z Radogoszcza. Część ofiar nadal żyła będąc wrzucanym do dołu. Dobijano ich strzałem z pistoletu. W wyniku śledztwa przeprowadzonego w latach 80 rozpoznano 92 osoby, z akt łódzkiego gestapo udało się zidentyfikować kolejne 7. Jedna pozostaje wciąż nieznana. Zwłoki ekshumowano i zgromadzono w mogile znajdującej się na trasie Zgierz-Ozorków, niedaleko miejscowości Emilia. 

          Obecnie Las Lućmierski wydaje się być spokojnym, nieco sennym miejscem. Można tam bez problemu dojechać tramwajem linii 46 w kierunku na Ozorków. Gdy znajdziemy się już niedaleko pomnika przy drodze, warto udać się nieco głębiej i uważnie patrzeć w prawo. Przy leśnym trakcie znajduje się bowiem mały, nieco zaniedbany cmentarzyk. Otoczony jest betonowym murkiem. Poznać można go po wysokim, starym, drewnianym krzyżu z połamaną belką, postawiony on został w 10 rocznicę zbrodni. Mimo złego stanu miejsca pamięci mieszkańcy próbują dbać o podupadający monument i praktycznie przez cały rok płoną przy nim znicze.
Źródła:
"Martyrologium łódzkie. Przewodnik po Radogoszczu i Miejscach Pamięci Narodowej", Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, Łódź 2005

4 komentarze:

  1. Dobrze, że artykuł wylądował tutaj. Zdobyłem wojskowy atlas województwa łódzkiego wydawany z Expressem Ilustrowanym z zamieszczonymi miejscami godnymi pamięci. Głównie zamieszczone są właśnie lokalizacje takich zapomnianych cmentarzy i miejsc zbrodni. Tam właśnie znalazłem Las Lućmierski. Mam zamiar się tam wybrać. Dzięki i pozdrawiam.

    Paweł z Łodzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy tenże atlas się ukazał, bo nigdy o nim nie słyszałam, to jakaś nowość?
      Pozdrawiam też ;)

      Usuń
    2. Atlas to wielkie słowo. To jest zbiór kilkunastu map woj. łódzkiego ze współrzędnymi GPS (bardzo przydatne) i mnóstwem zaznaczonych miejsc, bitew, potyczek, mogił itp.

      Usuń