piątek, 17 maja 2013

Zamach na Reinharda Heydricha - komiks

Jako, że rocznica się zbliża wrzucę tu skany pewnego bardzo uroczego komiksu. Ukazał się w latach 70 w magazynie Relax, o którym to powiedział mi mój tata. Po przeszukiwaniu internetu udało mi się znaleźć skany tego cuda. Bardzo podoba mi się kreska, no ale treść jest wyjątkowo śmieszna, na czele z głębokimi przemyśleniami Heydricha.









Ciąg dalszy nastąpi.

PS. Też nie wiem czemu Heydrich jest zielonkawy na twarzy...

8 komentarzy:

  1. Teraz już wiem dlaczego mówi się historia magistra vitae est, wszak już wszystko było. Zawsze wydawało mi się, że histoie opowiedziane za pomocą komiksu to coś zupełnie nowego, a tu proszę, już w latach 70-tych takie cuda powstawały :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bylo i nawet w latach 40 ;) o dziwo no ale o Heydrichu co znalazam to to z lat 70 i coš z lat 50 ale czego nie moge sciagnac w ogole, wiec slabo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie szkoda, bo kreska ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak kreska jest spoko :D chociaz zielonosc niemcow wybitnie zastanawiajaca :D

      Usuń
    2. Te trupie odcienie na twarzach to oznaka moralnego rozkładu, zgnilizny moralnej czy jak to się tam mówi ;) Jak mogłaś o tym nie wiedzieć?

      Usuń
    3. No fakt, masz racje :D ja tam zielony kolor nadziei te sprawy :D

      Usuń
    4. To uznajmy "moralnego niepokoju", w końcu ta epoka, lata 70-te^^

      Przypomniało mi się, że ten komiks "obił mi się o uszy" jakoś kiedyś w jakiejś kiedyś dyskusji na jakimś ogólnopolskim forum historycznym :) Trochę głupot chyba tam gadali o R.H. i sam komiks chyba został uznany za dość wierny faktom. Jak znajdę, to podeślę Ci linka do tej dyskusji. Ogółem takie dyskusje pewnie Cię bawią :D

      Usuń
    5. o rany podejrzewam ze dyskusja da mi raka podobnie jak wiekszosc prowadzonych na historycznych forach inernetowych

      Usuń