czwartek, 6 czerwca 2013

Berlin i Halle 2013- cz. 1- Grób Reinharda

Pierwsza część z quasi relacji z mojej wizyty w Niemczech. Dzisiaj będzie krótko i treściwie na temat grobu. Jutro napiszę o wybryku Reinharda w szkole i jego młodzieńczym buncie. Miałyśmy hostel bardzo blisko cmentarza, więc każdego dnia zaglądałyśmy chociaż na trochę zobaczyć co się dzieje. Może początek wydaje się niezbyt fascynujący, ale przejdźmy do meritum sprawy. Dnia 3 czerwca 2013 roku grób Heydricha wyglądał tak:
Co my tu mamy? Skromnie, wkopana różyczka, doniczka z kwiatkami. Potem cały dzień spędziłyśmy w Wannsee, wieczorem stan grobu był identyczny. Kolejnego poranka nic się nie zmieniło, by w środę na grobie zastać to:


Tak, mamy dwa znicze, bukiet czerwonych róż i... ukraińską wódkę. Sąsiadom ze wschodu zdecydowanie gratulujemy fantazji. Przyznam szczerze, że śmiałam się do rozpuku, ale coś w tym geście wskazywało na pojednanie. Jedno jest pewne, tylu fantów na grobie Heydricha nie widziałam nigdy a jeżdżę tam systematycznie od 2010 roku i zazwyczaj ktoś stawiał znicz. Nie mi oceniać czy to dobrze czy źle, ale mam nadzieję, że każda z tych osób, które dorzuciły coś na grób miała na myśli wybaczenie, ale nie zapomnienie jego zbrodni, ani tym bardziej ich pochwałę. Może jestem dziwna, ale jakoś ogrzewa mi serce myśl, że ktoś może dopingować go do tego, by naprawił zło, którego dokonał i stał się milszym duchem. Naiwne? Bardzo, ale nie zabraniajcie mi marzyć. Symboli neonazistowskich ani smutnych łysych panów dzięki bogom nie było ani widać, ani słychać. Całe szczęście nie biorą sobie oni często Heydricha na idola.

14 komentarzy:

  1. Nie śmiej się z wódki XD To nie fantazja ani wybryk kładących, tylko element ukraińskiej kultury XD U naszych prawosławnych braci na wschodzie na groby się idzie z żarełkiem i wódką właśnie, je się i to i wypija, a resztę zostawia dla nieboszczyka XD Tak, tak jak u Cygan XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam sie nie smieje z tradycji, ale ten element na grobie kogos kto chcial wytepic ukrainska tradycje jest hipstersko iroczniczny xD

      Usuń
    2. a czy przypadkiem u Żydów (a przynajmniej części z nich) nie ma też takiego zwyczaju jak picie wódki nad grobem? Taki numer widziałem na terenie byłego obozu nazistowskiego w Płaszowie w Krakowie.

      Usuń
    3. zgadza sie :D w ogole na Plaszowie dzieja sie rzeczy dziwne ktroe zasluguja na osobna notatke, wiesz moze w jakim stanie teraz jest soboz okolo pazdziernika mial byc sprzatany przez jakas firme bo w seirpniu jak bylam to byl caly zarosniety i urzadzlaam z kolezankami sprztaanie ale nie da sie oczyscic tak ogormnego polacia ziemi w 10 rak

      Usuń
    4. ja jako Krakus mogę powiedzieć, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego czym jest Płaszów i co tam wcześniej było i traktuje to miejsce czysto rekreacyjnie. Nie ma żadnych informacji o istnieniu dwóch cmentarzy żydowskich (stąd też niewiele tam można zrobić, judaizm zabrania wszelkich ingerencji na terenie kirkutów), teren jest słabo oznakowany jako miejsce kaźni dla wielu nacji, głównie Żydów i Polaków... problemów można wyliczać, ale największe wynikają z braku wiedzy wśród mieszkańców Krakowa, co do historii żydowskiego Krakowa.

      Usuń
    5. po tym jak widzialam tam uprawiajaca seks parke to naprawde wierze. organizowalam tam sprzatanie w sierpniu i przyszlo 5 dziewczyn i wynioslysmy z okolo 20 metrow kwadratowych 30 workow smieci rece opadaja ... potem w mediach gruchnelo ze cos maja z tym zrobic ale nic wiecej nie slyszalam zapewne wroce w tym roku znow na sprzatanie.

      Usuń
    6. wiele się nie zmieniło... syf, kiła i mogiła.

      Usuń
    7. no to znow uderze na krakow w sierpniu w celach ogarniecia kawalka tego syfu

      Usuń
    8. A to tak a propos Płaszowa https://www.facebook.com/media/set/?set=a.266915526781235.1073741872.114762495329873&type=3

      Usuń
    9. aha czyli widze ze w Płaszowie po staremu echh a mieli sciezki robic ...

      Usuń
  2. "Może jestem dziwna, ale jakoś ogrzewa mi serce myśl, że ktoś może dopingować go do tego, by naprawił zło, którego dokonał i stał się milszym duchem. Naiwne? Bardzo, ale nie zabraniajcie mi marzyć."
    - czy ja wiem czy naiwne... jak tak się chwilę zastanowiłem, to moja wiara aż tak bardzo się nie różni - wierzę, że może nie tyle naprawia zło które wyrządził, ale pracuje w kolejnym wcieleniu nad postępem swojej duszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kazdy ma jakies tam swoje ja jednak w fizyczna reinkarnacje nie wierze raczej na doskonalenie juz dalej bez ciala ;)

      Usuń