czwartek, 6 czerwca 2013

Berlin i Halle 2013- cz. 2 - Historia ze szkolnej kroniki

Reinhard i Heinz w szkolnych mundurkach
             Historia, którą tu przytoczę najprawdopodobniej jeszcze nie miała swojej premiery w publikacjach o Heydrichu, bądź nie rzuciła mi się nigdy w oczy. Nie wiem dokładnie, którego Heydricha ona dotyczy, możliwości są dwie: Heinz Siegfried, albo jego starszy brat Reinhard. Który z nich jest dziś głównym bohaterem? Nie wiem. W kronice szkolnej, znajdującej się w Miejskim Archiwum w Halle w rubryce uwag widnieje bowiem jedynie nazwisko: Heydrich.
Obaj panowie uczęszczali do reformowanego gimnazjum w Halle, Heinz był młodszy od Reinharda jedynie o rok, chodził więc młodszej klasy i już w 1920 roku, w którym incydent miał miejsce mógł się już uczyć. Trudno więc mi ustalić, kto dokonał tego "okropnego" czynu. Sądzę, że to jednak Reinhard. Heinz bowiem miał na swoim koncie pchnięcie nożem w samoobronie, co nie zostało zanotowane na kartach kroniki, z której korzystałam, być może było to w innej, podobnie nikt nie napisał o tym, że Reinhard wdrapał się na dach gimnazjum (być może udało się to zachować w dyskrecji i zostało to prywatnym show dla kolegów). Mniejsza, przejdźmy zatem do rzeczy, co się stało. W roku 1920 jeden z Heydrichów wywołał w szkole bunt. Tak. Młodzieniec regularnie opuszczał zajęcia z chóru i inni bardzo szybko poszli jego śladem. Wszystko wskazywało na to, że reszta była do tego zachęcana. Tu znowu pasuje mi Reinhard, który bardzo wstydził się swojego głosu, zapewne więc nie chciał go eksponować by inni regularnie śmiali się z niego i miał spore zdolności do manipulowania innymi. Widocznie objawiło się to już w wieku szkolnym.  W końcu regularne opuszczanie zajęć przez chłopców zostało dostrzeżone przez dyrektora i Heydrich trafił na dywanik jako szef całego przedsięwzięcia. Groziło mu zwolnienie dyscyplinarne, ale na szczęście skończyło się na odsiadce przez trzy godziny w kozie. Cóż czasy wówczas były odrobinę inne. Heydrich miał prawdziwe szczęście, że udało mu się uniknąć gorszych konsekwencji.Cała kronika napisana jest odręcznie piórem i jest ciężka do rozszyfrowania, na szczęście fragmenty o buncie, były przepisane także na maszynopisie. Co do samej szkoły ponownie udało mi się ją odwiedzić, dzięki koleżance, która szukała w niej swoich korzeni mam parę fotografii z jej wnętrza i wystawki, na której znajdowały się zdjęcia z około 1919 roku, a więc z czasów, w których Reinhard uczęszczał do gimnazjum.




rocznik 1919, rocznik Reinharda, nie wiadomo jednak czy to jego klasa i czy jest na zdjęciu czy nie
Aula w 1919

Fontanny znajdujące się na każdym piętrze

Ps. Ledwie wyjechałyśmy z Halle i miasto zostało zalane, właśnie czytałam, że ewakuowano 30 000 ludzi. Mam nadzieję, że nie dojdzie do żadnej tragedii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz