niedziela, 16 czerwca 2013

Kącik recenzji filmowych - Conspiracy

  
      Przyznam szczerze, że nie wiedziałam jak zabrać się do recenzji tego filmu, czy też filmowego spektaklu. Pierwszy raz oglądałam go dawno temu kiedy dopiero zaczynałam się interesować Heydrichem i miałam za sobą lekturę Deschnera, Dederichsa i Williamsa. Zachęciły mnie ogromnie pozytywne recenzje i peany na cześć gry aktorskiej Branagha. Atmosferę podsycał dodatkowo wywiad z nim, w którym żalił się, że obcując z Heydrichem czuł się zniszczony jego złem. Konfrontacja z rzeczywistością była dla mnie równie miła co 27 maja 1942 roku dla Heydricha.
        Ten film to porażka, na całej linii. Najprostsza odpowiedź to sięgnięcie do "Willa, Jezioro Spotkanie" Rosemana, ja jednak rozwinę nieco swoją opinię. Cała konferencja w Wannsee, o której traktuje "Ostateczne rozwiązanie" (org. "Conspiracy") została przedstawiona w sposób komiczny i zbyt teatralny, nieadekwatny do faktów. Gospodarz Heydrich, który elegancko panował w rzeczywistości nad towarzystwem tu nie ogarnia niczego i pozwala sobie wejść na głowę. Nie sadzi praktycznie żadnej mocnej riposty, nie ustala żadnego punktu do protokołu, który jakoś dziwnie z boku pisze się sam, mimo, że panowie obecni przy stole nie doszli do żadnego konsensusu. Branagh nie radzi sobie z rolą. Tak, wielki Branagh od różnych szekspirowskich ról nie ogarnia granej przez siebie postaci. Jest wyluzowany, głupkowato się uśmiecha i nie potrafi nic rzeczowego powiedzieć. Jest jak bańka-wstańka. Nie czujemy jego mocy, ani autorytetu. Nie trafiają do nas argumenty, którymi na osobności próbuje przekonać pozostałych członków narady. To mu nie wychodzi, jest płaski, gra jedną miną, miną, której nie zrobiłby historyczny, neurotyczny Heydrich. Akcentuje ostatnie sylaby wyrazów, czego Heydrich w życiu nie robił, bo w istocie "połykał" końcówki słów i mówił bardzo szybko, nerwowo. Tu Branagh próbuje być lwem kanapowym, mistrzem ceremonii, a wychodzi mu z tego pogodynka w esesmańskim mundurze, która w dodatku gada głupoty. Pozostali nie wypadają lepiej Eichmann (Stanley Tucci) chyba nie miał włożyć czego do garnka i wziął udział w tej chałturze naśladując perfidnie Branagha i parodiując jego miny, albo przez większość czasu ekranowego robi oczy zbitego spaniela. Reszta zlewa się ze sobą i nie wybija jakoś szczególnie. Colin Firth próbuje, ale coś słabo mu idzie. Dobijająca jest też cisza i sztuczność. Podczas gdy jedna postać mówi pozostałe nie ruszają się i tępo gapią się nie wiadomo gdzie.
           Najsłabszy jest jednak wychwalany Branagh, nawet gdyby z twarzy czy postury miał coś więcej z Heydricha (nie ma nic, zupełnie nic), to nie umiał go zagrać, widać, że w istocie nie wiedział nic o tej postaci i tworzył farmazony, kompletnie nie umiejąc zachować się jak pierwowzór historyczny. Do tego dochodzą absolutnie niepotrzebne wulgaryzmy, które chyba mają pokazać panów jako niegrzecznych chłopców w mundurach, a w istocie będące wyrwanymi z kontekstu i niepotrzebnymi, a nieznaczne elementy komiczne są suche jak wiór.
Nie polecam.

Ocena:

31 komentarzy:

  1. A w tle swastyka tak powiewa pięknie^^

    Dzięki, miałam się zabrać za ten film w sumie kiedyś, ale to sobie daruję.

    Absynt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sobie skutecznie obrzydziłam nim branagha forever :D

      Usuń
    2. Przeciez Branagha wogole nie pasuje do roli Heydricha, w niczym go nie przypomina, zupelnie nie trafiony aktor ale pozostali tez nie lepsi (no..moze poza Kritzingerem) a montaz tragedia tak jakbym ogldala teatr w telewizji.

      Usuń
    3. No bo to byl teatr telewizji tak btw :D
      Branagh nie dość, że nie wygląda to jego głównym grzechem jest to, że kompletnie nie umie zagrać tej postaci. Biedaczyna sprawdza się tylko w rolach szekspirowskich a coś poza niestety u niego leży

      Usuń
    4. A pomyslec ze ja z poczatku gdy zaczynalam temat Heydricha to myslalm ze mimo wygladu to chociaz cechy sa jakos takie w miare podobne a tu sie poznije okazalo ze i to mu nie wyszlo. Pamietam jakie mialam ochy i ahy gdy go widzialam w jakimkolwiek filmie bo od razu kielkowala mi mysl o nim jako Heydrichu;D a teraz to juz wogole jakos bardziej mnie smieszy niz zachwyca ale choc minal okres uwielbienia do niego to obsesja zwiazana z Heydrichem nadal pozostala zywa.. uhh nie wiem co sie ze mna dzieje:P I pomyslec ze wszytsko zaczelo sie od Auschwitz a zakonczylo jak na razie na R.H.

      Usuń
    5. O Bogini, nie wiem czy to tak zdrowo fascynowac sie tak Heydrichem, to jednak morderca, tak tylko przypominam. Postać fascynująca, ale żeby tak na gruncie ochów i achów... to chyba jednak nie

      Usuń
    6. Bogini;D Nie no tak to bym sie nie okreslila, po prostu mam lekka paranoje wiem ze morderca ale jakos wierze ze moglby sie zmienic po prostu staram sie wierzyc w czlowieka i tyle ale jak widze nie jestem jedyna osoba na swiecie ktora interesuje sie ta postacia:) Pzdr.

      Usuń
    7. hmm moglby sie zmienic byc moze, moglo byc inaczej z pewnoscia, ale jakkolwiek heydrich nie wydawalby sie nam materialem na cos lepszego stalo sie jak sie stalo i nie ukrywam ze i ja ubolewam ze nie poszedl inna droga.

      Usuń
  2. Oglądałam jakiś czas temu i odniosłam podobne wrażenie :/
    Sztuczne to wszystko i jakieś takie jakby na "odwal się" robione.


    Cookies

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to widze ze nie jestem osamotniona, a nawet calkiem spora grupa osob uwaza to "dzieło" za niewypał. powiem szczerze ze nie rozumiem oceny tej produkcji na filmwebie ani peanów jakoby było to tak bardzo historyczne.

      Usuń
  3. Szczerze mówiąc, to było tragiczne.
    Chętnie obejrzałabym bardziej zgodną z prawdą wersje, bo to co się tam wydarzyło jest bardzo interesujące.
    Pozostaje nam czekać, aż ktoś się tym zajmie ;)

    Cookies

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy jedynie protokół, ale z niego trudno wywnioskowac co sie dokladnie dzialo, eichmann zeznawal (jemu jednak trudno dac wiare) ze raczej przy stole panowala zgodnosc i szybko sie z "problemem" uwinęli. a potem popili koniakiem i zapalili po cygarze.

      Usuń
    2. Heydrich jednak musial panowac dosyc dobrze nad sytuacja i towarzystwem tak naprawde to bylo tylko sformalizowanie zbrodni ktora on juz od dawna wcielal w zycie jedynie potwierdzenie jego strefy wplywow

      Usuń
  4. pelna zgoda co do oceny "dziela" znow podobnie jak przy operation daybreak musze się przyczepić do obsady glownej roli skoro to miało być quasi historyczne widowisko to R.H. w wykonaniu branagha jest totalna pomylka bardzo mi to przeszkadzalo podobieństwo żadne marny wzrost plaska chlopska geba i takaz gra już nawet Diffring w tym kontekście jest lepszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on jest wzrostu siedzacgo psa i to tez sie bardzo rzuca w oczy, ale zasadniczo ja sie nie czepiam podobienstwa fizycznegi bo to tej trudno oddac jednak, heydrich byl z twarzy i postury spefyczny i zeby to oddac chyba by dziecko trzeba bylo mocno gasic szadlem w plonacej kolysce. Najgorsze u branagha sa retardowe usmiechy i brak dosadnych tekstow, w dodatku to akcentowanie ostatnich sylab wielkie nieee

      Usuń
  5. jest zamiast tego gniota niemiecki film telewizyjny z 1984 roku żadne tam arcydzielo ale rzeczowo zagrane Heydrich wizualnie lepszy choć mam pewne zastrzeżenia ale gra lepiej scenariusz podobny ale czy można wymyslic cos zupełnie inneg na ten temat. Conspiracy to produkcja przereklamowana no ale wiadomo - HBO :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak widzialam, tez w wolnej chwili zrecenzuje, bo jest troche bardziej rzeczowe i nie tak puste tresciowo jak conspiracy, ktore chyba w zamysle mialo byc kopalnia onelinerow. Sam heydrich jakos tez mnie draznil chociaz plus ze w jednym momencie sie potknal, bo reinhard jednak mial gracje ptaka z ulicy sezamkowej (w sumie odstroic kogos w kostium tego stworzonka i nie ukrywajmy, ze bylby to heydrich lepszy niz wszystkie dotychczasowo zagrane :D) jednak czegos w wannsee z lat 80 mi nadal brakuje, to jeszcze nie jest to. No tak hbo wiec musialy sie pojawic teksty o fiutach, dobrze, ze nie wjechaly gole laski ;P

      Usuń
  6. kto wie może będzie kontynuacja cos jak "conspiracy final solution 2" i wjada gole laski i wzorem bekartow wojny zlikwidują cale towarzystwo ale żeby była szansa na kontynuacje Heydrich zwieje w kostiumie kelnera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahaha :) no to bardzo w amerykanskim stylu i sprzedaloby sie jak swieze buleczki, a gawiedź by szalała.

      Usuń
  7. tak poważniej to zastanawiam się czy jest sens produkowania filmow o wannsee jest to mało filmowy temat jak dla mnie (nasiadowa biurokratów) chyba ze ktoś będzie miał jakiś oryginaqlny pomysl byleby nie przegiąć. wiem ze temat konferencji ma duzy ciezar gatunkowy i wymiar symboliczny ale...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokladnie takie same odczucia na ten temat ;) tego się nie da sfilmować dobrze i nie ma sensu, przydalby sie dobry rzetelny dokument a nie fabularyzacja

      Usuń
  8. wlasnie dotad dokumenty o holokauście były wielokrotnie tworzone przez rezyserow lub producentow żydowskiego pochodzenia trudno moim zdaniem w tym przypadku o obiektywizm o co nie mam zresztą pretensji gorsza jest natomiast w tych produkcjach pewna emfaza i powtarzanie oczywistości niemieccy autorzy sa natomiast jakby sparaliżowani wiec to wszystko jest poprawne politycznie . No i coz - reka reke myje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to takie bledne kolo i kazdy boi sie z pelna para w jakakolwiek strone i kazdy boi sie przegiecia stad repetatywnosc tego wszystkiego i brak czegos wyraźnego

      Usuń
  9. otoz to, i jak w tym kontekście ukazac R.H. jako osobe poza swym urzędem dość normalna opiekujaca się dziecmi korzystajaca z uciech urlopu etc. On musi być nikczemnikiem do szpiku kosci zalapujacym się do top 10 najgorszych zbrodniarzy wszech czasów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no byl taki film wlasnie z Deschnerem nawet ;) stad dobrze sie ogladalo

      Usuń
  10. tak nawiasem mowiac Deschner jest jako biograf R.H. rzeczywiście znakomity praktycznie poza konkurencja przynajmniej jeśli chodzi o dziela tłumaczone na polski wszystko inne jak już o tym pisalas niezwykle trafnie jest co najmniej o klase nizej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co gorsza miedzynarodowo rowniez czekam az ktos siegnie jego poziomu najblizej byl gerwarth ale zaczal pisa o dupie maryni i wyszlo niedobrze

      Usuń
  11. to zle ze jest taka sytuacja ale możemy się cieszyc ze mamy te ksiazke po polsku :) no i dobrze ze mamy plowa bestie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi to schlebia :) jak troche ogarne sesje to popisze wiecej :)

      Usuń
  12. czekam niecierpliwie poki co zycze powodzenia na egzaminach:)

    OdpowiedzUsuń