piątek, 14 czerwca 2013

List do Liny - 1.09.1939.

W dzisiejszej odsłonie Płowej Bestii notka praktycznie na życzenie. Tłumaczenie listu Heydricha do Liny, napisanego w pierwszym dniu wojny (podaję za wersją angielską, zamieszczoną w drugim tomie biografii pióra Maxa Williamsa). Korespondencja ta miała zostać doręczona małżonce i dzieciom gdyby Heydrich, który wyruszył na front, jakimś cudem zginął. Napisany został o drugiej w nocy, oznaczony był jako "absolutnie osobisty" z dopiskiem "może być otworzony tylko przez moją żonę w przypadku mojej śmierci". Reinhard schował go w sejfie w swoim biurze. Część wyrazów jest nieczytelna, bowiem Reinhard miał niezwykle kanciaste, powiedzmy sobie wprost, paskudne pismo. Traktujcie to jako totalną ciekawostkę, co też hitlerowski kat napisał do swojej żony. Gdyby nie cały nieznośny, bełkotliwy, ideologiczny sos i hailowanie, który jednakowoż zajmuje większość pisaniny, to chyba nawet dałoby się to przeczytać.

Berlin, 1.9.39. 0130.

Moja kochana Lino,
Moje kochane dzieci!

Mam nadzieję, że nigdy nie otrzymacie tego listu. Jako żołnierz Fuhrera a także jako dobry człowiek (SIC) i ojciec muszę jednak myśleć o różnych przypadkach. W tej godzinie, Adolf Hitler wódz naszych wielkich Niemiec, którego uścisk nadal płonie w mojej ręce, podjął decyzję. Jutrzejszego ranka o 4:45 rozpocznie się ofensywa. Nie wierzę, że cokolwiek może mi się przydarzyć. Jeśli jednak coś takiego się stanie wszystkie moje rzeczy należą do Ciebie, Lino. Ty będziesz strzegła ich dobrze i sprawiedliwie, dla siebie i dla naszych dzieci. O Pieniądze, ubezpieczenia, odszkodowania i renta wdowy powinni zadbać Pomme i Eimers... (nieczytelne)... w wypadku (nieczytelne)... życia, z tobą, droga Lino. Ostatnie tygodnie były dla nas niesłychanie ciężkie (szczególnie Twoje ograniczenie wiary we mnie zabolało mnie niezwykle ze względu na bezpodstawność twoich oskarżeń), wierzę, że to jednak poprawiło więź między nami i sprawiło, że stała się ona silniejsza. Wychowuj nasze dzieci w wierze w Fuhrera i Niemcy, w wierności do ideałów naszego ruchu, w dyscyplinie i zasadach SS, wychowuj je w dobroci i hojności wobec swoich, w twardości wobec wszystkich wrogów w ojczyźnie i poza nią, w obowiązku wobec przodków i potomków. Najdroższa Lino, być może popełniłem wiele błędów, mam na swoim koncie wiele win i obowiązków, to kocham cię bezgranicznie i tak samo kocham moje dzieci. Proszę pomyśl o czasie jaki spędziliśmy razem z szacunkiem i miłością, kiedy czas wyleczy rany daj dzieciom ojca, takiego jakim ja chciałem być.
W nieskończonej miłości,
Heil Hitler,

Twój Reinhard. 


Na podstawie:  M. Williams, Reinhard Heydrich: The Biography vol. 2 
Ilustracje: M. Williams, Reinhard Heydrich: The Biography vol. 2
L. Heydrich, Můj život s Reinhardem


     

5 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Uscisk nadal płonie w mojej ręce" - nie ma co:D rzeczywiscie sens jego słow poronywalny do ideologicznego sosu;) A co do samego charakteru pisma to faktycznie bardzo niewyrazne kanciaste, ogolnie rzecz biorac brzydkie a podobno to lekarza maja najwieksza tendencje do gryzmolenia...a jednak pozory myla:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie heydrich interesowal sie biologia i chemia xd

      Usuń
  3. W zasadzie patrzac na ta powyzsza fotografie przedstawiajaca Heydricha z zona, to przyznam ze nawet ladna byla ta Lina, w kazdym razie nie jest najgorsza. Jak na niemke to naprawde ladna, a przeciez niemieckie kobiety nigdy nie slynely z urody, co innego slowianki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co z lina kwestia gustu, a co do niemek to zapewniam ci ze nawet dwudniowy wyjazd do niemiec moze cie wyleczyc z glupiego przekonania ze niemki sa brzydkie. Nie, nie sa i ubieraja sie zdecydowanie lepiej od polek xd

      Usuń