środa, 3 lipca 2013

Kogo my tu mamy na onecie

Dlaczego? A, no bo umarł.
Dzisiaj patrzę na kochany Onet. Widzę znajome oblicze. Nie dość, że odwrócone jakoś dziwnie to jeszcze liczba ofiar wyjątkowo niska. Myślę: O co znów chodzi? Chociaż parę lat temu Onet zaskoczył mnie całkiem nieźle napisanym artykułem na temat Reinharda Heydricha. Co się jednak stało, gdzie są pozostałe setki tysięcy? Wchodzę w link żeby dowiedzieć się, jak nie dość, że uniknął kary, to jeszcze bilans ofiar drastycznie się skurczył. Co się okazuje? Artykuł nie jest o Heydrichu! Ino o jego "chłopcach", samo nazwisko szefa RSHA pojawia się tam ledwie raz. Po co zatem na głównej wybielać i kasować mu konto? Wydaje mi się, że to tylko durny błąd pismaków. Co do samego artykułu sami przybliżcie sobie treść: http://wiadomosci.onet.pl/raporty/deutsche-welle-w-onecie/unikneli-kary-i-robili-kariery-w-rfn-szokujace-bio,1,5548576,wiadomosc.html napomknęłam trochę o tym systemie kar po wojnie w Niemczech Zachodnich już przy okazji Rogoźnicy, tu jednak ktoś się na ten temat rozpisuje i nawet da się to czytać. Więc w wolnej chwili można. Ale Heydrich z kontem prawie 9000 tysięcy wymordowanych Polaków to porażka. Skoro w samym Lućmierzu, o którym pisałam tu wcześniej, leży około 30 000 osób, to próbując podliczyć całość może pęknąć głowa. I z tym was na dzisiaj zostawiam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz