piątek, 20 września 2013

Klaus Heydrich- najstarszy syn Reinharda

      Dzisiejsza notka poświęcona będzie najstarszemu synowi Reinharda Heydricha. Klaus Heydrich żył jedynie 10 lat. Zapewne zastanawiacie się, bądź niektórzy z Was już wiedzą, co się z nim stało. Postaram się to opisać za pomocą wszystkich dostępnych mi źródeł.
Chłopiec przyszedł na świat 17 czerwca 1933 roku, kiedy nad Berlinem szalała burza. Lina nie chciała rodzić w szpitalu, uparła się by zostać w mieszkaniu. Nie był to jednak mądry wybór, jak sama później wspominała w swojej książce. Co większości może wydawać się zaskakujące asystentem doktora był Reinhard, który nie zaszył się z przerażenia w drugim pokoju, ale dzielnie pomagał odbierać poród. Klaus urodził się cały i zdrowy, a Heydrichowie stali się bardzo szczęśliwą rodziną. Reinhard zaczął wpadać do domu w południe by doglądać malucha, a matka Liny posłała córce kucharkę. Chrzestnym chłopca został Ernst Röhm (który zginął zresztą z rozkazu Reinharda i Heinricha Himmlera w rok i parę dni po narodzinach Klausa podczas Nocy Długich Noży). Z tego sielankowego okresu zachowała się seria fotografii, gdzie Lina i Reinhard bawią się z przypominającym zdezorientowaną kluseczkę maluchem.
Drugim dzieckiem Reinharda i Liny był Heider, który urodził się 23 grudnia 1934 roku. Gdy chłopcy trochę podrośli stali się nierozłączni. Heider wspominał, że brat był mu najlepszym przyjacielem. Potwierdza to szereg zdjęć, na których chłopcy bawią się razem. Trzeba przyznać, że naprawdę byli uroczymi dzieciakami. Klaus zdecydowanie wdał się urodą w ojca, Heider w matkę.
W 1937 roku rodzina Heydrichów osiadła w Berlin-Schlachtensee. Na Reifträgerweg 14 Heydrichowie postanowili kupić różne zwierzaki, między innymi kury i dwa psy, żeby dzieciaki miały się jak bawić. Obok kurnika był też mały plac zabaw dla Heidera i Klausa. Rodzice chodzili z synkami na niedzielne spacery. Podczas jednego z nich natrafili na Wilhelma Canarisa i jego żonę. Wkrótce córki Canarisów i synowie Heydrichów bawili się wspólnie, tym bardziej, że byli sąsiadami, a ich rodzice również razem spędzali czas. Pewnego razu jedna z córeczka Canarisów zajrzała do biurka Reinharda. Heydrichowie akurat rozmawiali i usłyszeli, że coś dzieje się w drugim pomieszczeniu. Reinhard wszedł do środka, dziewczynka nie zdążyła zamknąć zasuwki w jego biurku. On zrobił to za nią i upomniał ją jedynie: „Posłuchaj, tak się nie robi”. Jednak to nie popsuło stosunków między dwoma rodzinami.
W czasie wojny synowie Reinharda dojeżdżali na rowerach do szkoły. Gdy już mieszkali w Protektoracie edukacją chłopców zajmowała się guwernantka. Dzieciństwo w Panenskich Brezanach płynęło sielankowo, aż to śmierci Reinharda. Chłopcy i Silke nie mogli wówczas odwiedzać taty w szpitalu. Zapewne bardzo się martwili, jednak Heider nie pamięta dobrze tych chwil, bądź są one na tyle bolesne, że nie chce o nich mówić. Zanim Reinhard wyjechał 27 maja z domu cała rodzina bawiła się jeszcze. Jeden ze świadków mówił, że Klaus ukrył się gdzieś i szukano go zaciekle zanim pożegnał się z tatą. Według innej wersji Heydrich spacerował z Liną i bawił się z trójką swoich dzieci. Wtedy widziały go po raz ostatni. Chłopcy stawili się na pogrzebie ojca, byli ubrani w białe stroje i siedzieli w pierwszym rzędzie. Zostali wyściskani przez samego Hitlera, podczas ceremonii opiekował się nimi Himmler i brat Reinharda.
Po śmierci ojca do Panenskich Brezan wprowadziła się Elżbieta Heydrich. Pomagała Linie zajmować się czwórką dzieci. Niedługo po śmierci Reinharda na świat przyszło jego ostatnie dziecko, córeczka Marte. Dzieciaki miały mnóstwo atrakcji. Kucyki, lekcje szermierki, zabawy z czeskimi i niemieckimi rówieśnikami. Sielanka skończyła się jednak 24 października 1943 roku. Do Liny mieli przyjechać goście. Brama była otwarta. Heider i Klaus jeździli na rowerach. W innej wersji Heider poszedł już do domu i Klaus jeździł z innymi chłopcami. Później opowieści zgadzają się ze sobą. Klaus wyjechał zza bramę i został potrącony przez ciężarówkę wiozącą lokalnych piłkarzy. Żona kierowcy wspomina, że Klaus wyskoczył raptownie na jezdnię i jej mąż nie był w stanie wyhamować. Wyskoczyli szybko z auta i odkryli, że maleństwo jest całe we krwi. Miał zmiażdżoną szyję i uszkodzoną klatkę piersiową. Nadal jednak żył. Z domu, z okropnym wrzaskiem, wybiegła Lina. Chwilę potem zjawił się też lekarz. W innej wersji zaniesiono go lekarzowi, kiedy konał już owinięty w kurtkę. Mimo udzielenia pierwszej pomocy chłopczyk zmarł. Przerażeni pasażerowie i kierowca ciężarówki zbiegli do lasu. Zrozpaczona i rozwścieczona Lina domagała się dla nich kary śmierci, jednak jasnym było, że wypadek nie był ich winą. Co prawda ich zachowanie po zdarzeniu wydaje mi się dość tchórzliwe, nawet, jeśli próbowali to tłumaczyć, tym, że bali się szubienicy. Klausa pochowano w ogrodzie w Panenskich Brezanach. Grób wykopali mu esesmani, jako, że Lina nie chciała, by jej żydowscy więźniowie, których wzięła z obozów koncentracyjnych do budowy basenu, dotykali się do trumny, w której leżały szczątki jej ukochanego dziecka. Trumna była cynowa. Heider Heydrich w wywiadzie udzielonym czeskiemu Reflexowi, mówił, że pod koniec wojny Lina zdecydowała się nie brać ze sobą szczątków syna. I tu wersje znów są rozbieżne. Niektórzy mówią, że ciało chłopczyka nadal spoczywa w ogrodzie. Inni, że zostało wykopane przez łowców skarbów, którzy liczyli, że Lina ukryła w trumnie z dzieckiem kosztowności. Inni, że zwłoki przeniesiono do lasu, tak by nikt nie próbował ich uszkodzić w akcie zemsty. Gdzie leży prawda? Jak zwykle nie wiadomo. Jedynie szkoda małego Klausa, który zginął tak młodo i w tak okropny sposób, a którego doczesne ciało spoczęło z dala od bliskich.
Silke, Klaus, Marte i Heider
 Na podstawie: 
Lina Heydrich Muj zivot s Reinhardem
Max Williams Heydrich The biography vol. I
http://svetvedy.cz/smrt-heydrichova-syna/
Wywiad Heidera Heydricha z Hana Benesova (można znaleźć na moim blogu)

Zdjęcia:
Lina Heydrich Muj zivot s Reinhardem
Zdjęcie Reinharda przytulającego synów z pinterest.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz