poniedziałek, 2 września 2013

Reinhard i Heinz Heydrich

Reinhard i Heinz w młodości
         O ile kontakty z siostrą nie układały się za dobrze, to Reinhard i Heinz Siegfried, jego o rok młodszy brat, wydawali się żyć w dosyć dobrej komitywie. Chłopcy razem fechtowali i chodzili do tej samej szkoły. Podczas gdy młody Reini był tym grzecznym i dobrym w nauce, tak Heinz należał do znacznie mniej spokojnych typów. Za przezwiska, kierowane do niego i brata insynuujące, że są oni Żydami groził wyzywającemu nożem. Niektórzy podają nawet, że nieszczęśnik został pchnięty. Po ukończeniu szkoły Heinz udał się na studia do Drezna, jednak z nich zrezygnował, w czasie, w którym Reinhard został wyrzucony z marynarki.
       W późniejszych latach obaj Heydrichowie służyli w SS. Najprawdopodobniej starszy brat załatwił posadę młodszemu. Heinz z początku był gorliwym fanatykiem Hitlera, jednak z czasem jego zapał ostygł. Pracował jako edytor gazety „Die Panzerfaust” i wykonywał fotografie z frontu. Jego żoną była Trude Heydrich z domu Werther, miał z nią pięcioro dzieci. Najstarszy z nich, Peter Thomas był chrześniakiem Reinharda i jego ulubieńcem. Wujek niezwykle go rozpieszczał i chociaż widzieli się rzadko, Trude bowiem nie lubiła swojego szwagra i to nie z powodów ideologicznych a osobistych, to starał się nadrobić ten czas, tak, że Peter Thomas stał się książątkiem rodu Heydrichów. Reinhard wysyłał jemu i całemu rodzeństwu drogie prezenty i bardzo interesował się jego losem. Jak wspominałam już wcześniej napisał on książkę, która była spowiedzią (i najprawdopodobniej podłą próbą zarobienia pieniędzy) z traumy jaką było posiadanie takiego stryja i chrzestnego zarazem. Wspominał on jak jego wuj i ojciec razem grali w Berlinie, Reinhard na skrzypcach, a Heinz na pianinie. A także, że wraz z tatą odwiedzili stryja gdy ten ćwiczył szermierkę. Te dwa obrazy, skrzypka w czarnym mundurze i sportowca w białym uniformie zostały do końca życia w jego pamięci.
        Pewnego dnia Heinz usłyszał, że jego znajoma fotografka, Żydówka, Dora Barleben została zatrzymana. Powiedziała mu o tym żona, która zadzwoniła do jego redakcji, gdy pracował w Muncher Illustrierte. Heinz pognał do brata z krzykiem:„Czy wyście oszaleli? Zamknęliście Dorę i posłaliście ją do obozu!?” Na drugi dzień pani Barleben była na wolności. Podobnie sprawa miała się z niejaką turecką scenografką o imieniu Nina. Również znajomą Heinza. Młodszy Heydrich pobiegł do starszego do biura i Nina wróciła z obozu. Obie te historie, które opowiedział Peter Thomas jakoś zaginęły w mrokach historii i biografowie Heydricha nigdy nie poświęcili im nawet zdania.
          Zaraz po pogrzebie Reinharda w 1942 roku Heinz otrzymał jakieś dokumenty. Nikt z rodziny nie wiedział co to mogło być. Załamany Heydrich młodszy spalił je zaraz po przeczytaniu w kominku. Żona spytała go, czy powie co w nich było. Odparł jej, że tak, ale dopiero gdy skończy się wojna.
Heinz pierwszy z prawej
   Końca wojny nie doczekał. Zastrzelił się w 1944 roku w Prusach Wschodnich, w miejscowości Prabuty. . I tu pojawiają się dwie wersje zdarzeń: pierwsza rozpropagowana przez Petera Thomasa, według której powodem samobójstwa Heinza był fakt, że pomagał on Żydom i drukował im fałszywe dokumenty, druga, o której pisał Robert Gerwarth powołując się na słowa Heidera Heydricha, mówiąca o tym, że Heinz był wmieszany w aferę korupcyjną i podczas jednej z kontroli wyszło to na jaw. Jego grób mieścił się najprawdopodobniej w pobliżu dawnego szpitala. Obecnie cały cmentarz jaki się tam mieścił nie istnieje.

Na podstawie:
H. Wiedemann, A.Wiedemann tłum. I. Fuhrmann-Vízdalová; Můj strýc Reinhard Heydrich, Cieszyn 2010
R. Gerwarth; Hitlers Hangman. Londyn 2011
G. Deschner tłum.M. Ilgmann; Reinhard Heydrich namiestnik władzy totalitarnej, Warszawa 2000 

Źródła fotografii.
Młody Reinhard i Heinz- wikipedia.org
Heinz z żołnierzami - spiegel.de

45 komentarzy:

  1. A ta Turczynka Nina to rzeczywiście Turczynka, czy Żydówka ukrywająca się na lewych papierach państwa zaprzyjaźnionego z III Rzeszą? Swoją drogą Heydrich tu taki ludzki i serdeczny się wydaje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwa Turczynka, z Turcji.
      No nic nie poradze ze sluchal sie brata, to calkiem dobrze ze byl ugodowy i byl w stanie wyciagnac te kobiety z rak smierci. Inna sprawa ze kolejne miliony jednak wysylal do pieca czy na wyniszczajaca robote i nie bylo przebacz.

      Usuń
    2. Ciekawe za co ją wysłano za druty... Niemcy Turków w miarę szanowali...

      Usuń
    3. to byla artystka ktora biegala w turbanie i jak napisal peter thomas "robila wielkie wrazenie na chlopcach"

      Usuń
    4. domyślam się, że poza samym turbanem to nic innego nie miała na sobie i dlatego robiła wrażenie na chłopcach :D

      Usuń
    5. Dokladnie :D no a wiesz ze nazisci raczej byli nieprzychylni takim wyzwolonym kobietom
      jeszcze o zgrozo o orientalnej urodzie
      dobrze ze chociaz dla niej sie to dobrze skonczylo

      Usuń
    6. Niemcom nie obca broń pod postacią kobiecych wdzięków... tu mam na myśli sławną Mata Hari, a może sami się bali, że padną ofiarną ze strony tancerki egzotycznej?

      A z tymi wyzwolonymi kobietami to trochę bym polemizował. To dzięki okupacji niemieckiej kobiety się częściowo wyemancypowały, mogły zdobywać posady pracy, które wcześniej były zarezerwowane tylko dla mężczyzn, no i do tego plaga prostytucji wobec której niemiecki terror okupacyjny nie był konsekwentny. Chyba z takich ciekawszych numerów jakie widziałem to pozew jakiegoś dostojnika ze świty Hansa Franka, który zakaził się chorobą weneryczną od jakieś nauczycielki z drugiego końca GG...

      Usuń
    7. Inaczej :D chodzi o ideal moralnosci to ze kobiety mogly pracowac itp tak racja ale obowiazujace prawo nie bylo przychylne dla kobiet "kabaretu" kobiet Weimarskiego typu i pod byle pretekstem takie panie zamykano najczesciej a lansowano typ frau z gromadka dziatek warkoczem i wielkim cycem.

      Usuń
    8. a to fakt, taka swoista Upadła Madonna z wielkim cycem van Klompa plus ze 10 bachorów w Hitlerjugend, w to celowali germańscy oprawcy :D

      Usuń
    9. :D kurde ze tego obrazu nigdy nie pokazali albo nie pamietam xD
      no germanscy oprawcy ani gustu do ubran ani do kobiet

      Usuń
    10. był, był.. wygooglaj sobie to zobaczysz. Obraz szału nie robi, co by potwierdzało drugą tezę, że gustu do kobiet nie mieli :D

      Usuń
    11. wyparlam go ze swiadomosci
      kurde boje sie ze sie zawiode xD mam takie piekne wizje co do niego xD

      Usuń
    12. hahah :D a tak abstrahując od wielkiego cyca upadłej madonny to dziwna sprawa ze śmiercią brata Heydricha...

      Usuń
    13. dziwna bardzo i ciekawi mnie jak bylo naoprawde moze dwa powody nalozyly sie na siebie

      Usuń
    14. Może była jakaś trzecia droga? Może sumienia go dręczyły, że jego brat był odpowiedzialny z eksterminację Żydów? Albo nadciągający front sowiecki, każdy w SS wiedział co go spotka jak się dostanie w ręce Rosjan...

      Usuń
    15. kto to wie, smutne losy tej rodziny od samego poczatku.

      Usuń
    16. smutne losy to sobie Niemcy zgotowali popierając urojenia Hitlera... niestety to wszystko rozlało się po niemal całej Europie...

      Usuń
    17. ano ano ile takich rodzin co Heydrichowie

      Usuń
    18. pewnie tyle co i dziś, tylko że wówczas wojna nadała niesamowitą bezkarność i możliwość wspięcia się po drabinie społecznej dla wielu osób z marginesu... bo przecież już w czasie wojny i okupacji byli tacy co zarabiali na machinie zwanej holocaustem...

      Usuń
    19. to fakt byly dobre warunki a cale to swietoszkowanie "no ja bym tego nie zrobila co ten Heydrich" wydaje mi sie smieszne, jakby dac takiej soobie mozliwosci jakie on wowczas mial to strach sie bac co by bylo

      Usuń
    20. II wojna światowa wiele rzeczy postawiła do góry nogami... a ci którzy ją wywołali to przecież byli normalni ludzie, nie posiadali w większości zaburzeń psychiatrycznych, choć nieodróżnianie dobra od zła jest jakimś przejawem dewiacji

      Usuń
  2. z drugiej strony te kategoriwe dobra i zla sa bardzo plynne
    dla rzymian dobrem bylo urzadzenie krwawego tryumfu ale z drugej strony pogardzali zwyczajami barbarzyncow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobnie jak i Niemcy, brzydzili się barbarzyństwem i okrucieństwem Rosjan, ale to nie przeszkadzało "rycerskiemu" Luftwaffe na dokonywanie zrzutów bomb na obiekty cywilne... lub jeszcze bardziej "rycerskiemu" Wehrmachtowi na urządzanie sobie safari po Polsce zaś strzelania do ludzi z bliskiej odległości traktowali w kategorii "dobra zabawa"...

      Usuń
    2. dokladnie i to nie jest specyfika tylko XX wieku ten relatywizm istnial od zawsze

      Usuń
    3. rzadko się zdarza, że coś jest tylko białe lub tylko czarne...

      Usuń
    4. rozne lampy rzucaja swiatla i cienie w rozne miejsca

      Usuń
    5. i z tym się zgodzę całkowicie i się pod tym podpisuję obiema ręcami i nogyma :D

      Usuń
    6. ale masz rację w tym, że relatywizm był od zawsze... że do co dla jednych jest zbrodnią dla drugich zwykłym chlebem powszednim

      Usuń
    7. nie rokuje to za dobrze

      Usuń
    8. a najgorsze to dać pod osąd takiego osobnika, gdzie nic nie jest jasne, że trudne dzieciństwo albo wojna mu zwichrowała poczucie przyzwoitości...

      Usuń
    9. szczerze mowiac na etapie na jakim znam historie heydricha bedac jego sedzia nie wiedzialabym co zrobic.
      Na pewno nie skazalabym go na smierc bo brzydze sie wyrokami smierci

      Usuń
    10. tu mi się przypomina tekst piosenki Kazika: "Właściwie to myślę, że tak karać Was należy, bo gust i estetykę niszczycie u młodzieży! No... może nie kara śmierci, ale chociaż dożywocie. I decyzję sądu należałoby wieszać na każdym płocie".

      Usuń
    11. no sadze ze tak by sie u mnie wlasnie skonczylo gdybym sadzila ich wszystkich

      Usuń
    12. ale myślę, że mimo wszystko za zbrodnie III Rzeszy czy innego państwa totalitarnego należało by rozliczyć...

      Usuń
    13. niestety też w wielu przypadkach by się okazało, że wpływ na zachowania i decyzje zbrodniarzy wojennych miało trudne dzieciństwo lub zaburzone relacje z rodzicami

      Usuń
    14. no i mnie jako slaba kobiete to bierze :P

      Usuń
    15. ba oczywiscie ze nalezalo te zbrodnie rozliczyc i to bezwzglednie i nie wypuszczac tych kludzi po 5 latach za ladne oczy

      Usuń
    16. w sumie to każdego niezależnie czy kobieta czy mężczyzna, ale w pewnych sytuacjach trzeba być bezwzględnym i konsekwentnym. Wyobraź sobie sytuację, w której decyzje Hitlera usprawiedliwia się trudnym dzieciństwem, trudnym relacjami z matką i niepowodzeniami w samodzielnym dorosłym życiu (w tym relacji damsko-męskich)...

      Usuń
    17. no i dostaje dozywocie i jest wzgledny spokoj :P
      teraz by mu mozna jeszcze jak breivikowi internet zabrac

      Usuń
    18. brevika powinno się zamknąć w Guantanamo z tymi terrorystami, ten człowiek jest stracony dla jakiegokolwiek społeczeństwa, bo nie wierzę w to że będzie go można zresocjalizować :P Zresztą jest coś dziwnego, że wielu zbrodniarzom wojennym udało się uniknąć kary śmierci, gdzie ich wyroki zamieniano na dożywocie, przy czym opuszczali po parunastu latach zakłady karne albo w spokoju dożywali starości w Argentynie, czy nawet USA dokąd zbiegli. Jedynie nieszczęście to mili ci którzy wpadli w ręce Rosjan... bo wysłanie kogoś na białe miśki na Syberię nie może się równać z zachodnioeuropejskimi standardami więziennictwa (no może poza brytyjskim, które były bardzo brutalne i bezwzględne).

      Usuń
    19. Najwiecej tych zlapanych przez Rosjan czy Polaków wieszano jak choćby bohater ostatniej odsłony plowej o Radogoszczy

      Usuń
    20. zresztą nie wiem czy w przypadku Hitlera - Rosjanie i Żydzi pozwolili mu na zejście z tego padołu w spokojnej starości... Na Eichmanna w Argentynie przecież polował Mossad

      Usuń
    21. Ale w tym przypadku to się nie dziwie, że najchętniej wieszali swoich oprawców Słowianie... w końcu mieliśmy być tanią siłą roboczą mieszkającą pasącą aryjskie krówki gdzieś za Uralem, albo kolejną grupą po Żydach, Romach, homoseksualistach i chorych psychicznie do gazowania...

      Usuń