środa, 20 listopada 2013

Bracia Krantz i ich żony- wujkowie i ciotki Reinharda Heydricha

Johannes i Curt Krantzowie z matką, Marią.
          Dzięki pomocy, której udzieliło mi Miejskie Archiwum w Dreźnie udało mi się dotrzeć do historii rodzeństwa Elżbiety Krantz (matki Reinharda, jakby ktoś jeszcze nie wiedział). Do eksplorowania tej części historii skłoniły mnie wzmianki o żydowskiej cioci Reinharda, jak i opowieści o wojnie o drezdeńskie konserwatorium jaką rodzina Krantzów prowadziła z rodziną Heydrichów.
          Informacje o wujkach Reinharda w rzeczy samej są bardzo interesujące i dziwnym jest, że biografowie Heydricha nigdy nie rzucili na nie okiem.
Przejdźmy zatem do rzeczy i zajmijmy się wujkami wraz z ich żonami po kolei.
          Starszym z nich był Johannes Krantz, urodzony 21 lipca 1870 roku w Dreźnie. Studiował na Politechnice w Dreźnie a później pracował na kolei jako inżynier. Po śmierci Eugena Krantza został współwłaścicielem konserwatorium muzycznego. Johannes zmarł 29 października 1932 roku. Zajmijmy się jednak jego żoną. Nie miała ona na imię Iza Jarmy, jak twierdzą biografowie Heydricha. Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia skąd wzięło się to imię i nazwisko. Pierwszy raz widziałam je we francuskiej książce „Heydrich  le violoniste de la mort”, informacja o niej powtórzyła się również u Roberta Gerwartha, który wydaje się bardzo solidną firmą, ale jak widać i jemu zdarzyło się potknięcie w tej sprawie. W istocie Iza Jarmy nazywała się Boriska Lobstein. Zgadza się, że pochodziła ona z Węgier i była Żydówką. Urodziła się w 1880 roku, dokładnie 8 sierpnia. Francuscy autorzy przypisywali jej doradzanie nastoletniemu Reinhardowi w sprawach wyboru zawodu, a młody chłopak bardzo za nią przepadał. Nie jestem w stanie potwierdzić tego, czy temu zaprzeczyć, ale jak wybiorę się do Drezna mam nadzieję znaleźć więcej informacji na ten temat. Co jednak jest stuprocentowo pewne to dalsze losy Boriski, które były bardzo tragiczne. 15 listopada 1943 roku ciocia Heydricha znalazła się w transporcie do Teresina. Przebywała w obozie do 15 maja 1944 roku, kiedy to została przewieziona wraz z 2500 innymi osobami do Auschwitz, gdzie następnie została zamordowana. Paranoja nazizmu w najczystszej formie.
          Inaczej zarysowały się losy drugiego, młodszego z braci Krantz. Curt Krantz urodził się 1 lipca 1874 roku w Dreźnie. To on głównie dbał o drezdeńskie konserwatorium. Nie był on jednak tak zdolnym dyrektorem jak jego ojciec i uczelnia stopniowo podupadała. Dodatkowym ciosem dla niej były rządy nazistów, którzy stwierdzili, że uczelnia nie spełnia ich norm i nie przygotowuje należycie niemieckiej młodzieży do muzykowania. Co ciekawe Curt Krantz nie miał zielonego pojęcia czym zajmuje się jego siostrzeniec. Dowiedział się o tym dopiero, kiedy Maria, siostra Reinharda wysłała do „Ukochanego wujka” list, w którym groziła mu, że jej brat się za niego weźmie. Heydrich jednak nie wydawał się w ogóle zainteresowany tym co porabia jego rodzina i „nie dobrał się” do spraw Curta. Kiedy Bruno i Elżbieta popadali w coraz to większe problemy finansowe wynajął im prawnika o czym pisałam już w tej notce: (http://plowabestia.blogspot.com/2013/08/reinhard-heydrich-vs-maria-heydrich.html ). Z wujkami zatem nie był blisko związany, ale wyglądało na to, że nie miał zamiaru ich krzywdzić. Curt jednak pragnął wkraść się w łaski narodowych socjalistów, wstąpił do partii i starał się dołączyć do gestapo. Udało mu się to w 1942 roku, ale jego kariera nie potrwała zbyt długo, bowiem zmarł w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia w tym samym roku. Donosy jakie pisał, jeśli jakiekolwiek zdążył napisać, nie zachowały się.
        Interesującą postacią była jego żona, którą poślubił w 1910 roku. Podobnie jak małżonka Johannesa, pani Ferdinanda Olsen była cudzoziemką. Pochodziła z Danii, urodziła się 23 lipca 1890 roku w Kopenhadze. Zmarła 24 sierpnia 1943 roku w Dreźnie. O ile o działalności pani Lobstein nie wiemy za wiele to „Nanda” Krantz była osobą niezwykle barwną. Aktywnie udzielała się w organizacjach sufrażystek i wraz z nimi walczyła o prawa kobiet. W latach 20 była nawet kierowniczką w fabryce, jednak z czasem jej biznes podupadł. Była także dyrektorką drezdeńskiego Głównej Niemieckiej Organizacji Kobiet (w wolnym tłumaczeniu). Wspierała również działalność charytatywną, wspomagała dom dziecka w Breisnitz i akademik w Dreźnie. Jej córka poszła w ślady matki i była przez nią wspierana. Hildegarda Krantz postanowiła zająć się medycyną i studiowała na uniwersytetach we Freiburgu i Zurychu. W czasie wojny nie przerwała ona swojej kariery i pracowała w Instytucie Anatomicznym na Uniwersytecie w Marburgu. Musiała jednak zrezygnować z tej posady, ze względu na słaby stan zdrowia. W 1974 roku zmarła bezdzietnie. Drugim dzieckiem Nandy i Curta był Helmut Krantz. Utalentowany matematyk studiował w Gottingen, jednak został powołany do Wehrmachtu i w 1942 roku zginął na froncie wschodnim. Było to parę miesięcy przed śmiercią jego rodziców.
      Na razie tylko te informacje o rodzinie Krantzów udało mi się zgromadzić, przy najbliższej wizycie w Dreźnie postaram się przywieźć wam coś więcej, bowiem pracownicy zaznaczyli, że mają całkiem sporo materiałów. 

Na podstawie: Sächsisches Archivblatt, nr 2/2011, Markus Seemann, Nicht nur Harmonie im Dresdner Konservatorium – Nachlass im Stadtarchiv Dresden dokumentiert den Niedergang einer angesehenen Musikerfamilie
Źródło zdjęcia: jw.

4 komentarze:

  1. To, co spotkało żonę Johannesa jest faktycznie tragiczne. Wręcz w taki "filmowy" sposób, gdzie fatum krąży i wybiera sobie ofiarę z chichotem. Gerwarth też chyba o tym nie wspomina? Muszę się pokajać, że dopiero się zabieram, po przejrzeniu, za "Kata" ;) ale też książkę miałam okupowaną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okupantowi Kat się podobał?
      Niestety nic a nic o Krantzach nigdzie nie ma, a sądzę, że jednak ta sprawa z konserwatorium muzycznym i tym co wyprawiała Maria powinno się znaleźć w biografii Reinharda i byc opisane szerzej. No ale ja to ja xD

      Usuń
    2. Podobał się :D "Możesz przysyłać książki częściej" :D

      Usuń
    3. XD bede miala do dyspozycji wiecej katow hitlera w najblizszym czasie ;) Ale o tym w kolejnej notce

      Usuń