środa, 19 marca 2014

Heydrich i Noc Kryształowa



 
Heydrich w roku 1938
Udział Heydrich w organizacji niesławnej Nocy Kryształowej nie jest zbyt jasny. Na dobra sprawę trudno ustalić mi, która z podanych wersji wydarzeń jest jak najbardziej zbieżna z prawda, toteż przytoczę tu dwie różne wersje, do których dochodzą i wariacje, ale te pominę.
Pierwsza z nich zasugerowała Lina Heydrich, zapewne w formie reakcji na pogłoski jakoby jej mąż był głównym organizatorem tego pogromu. To zeznanie przytaczają także Deschner i Hoehne, otóż: Wg małżonki Heydricha, Reinhard miał być w monachijskim hotelu "Vier Jahreszeiten", kiedy nieopodal podpalono synagogę. Tej wersji trzyma się Werner Best, z którym Heydrich dochodził, co też mogło się wówczas wydarzyć. Drogą telefoniczną od lokalnej placówki Ministerstwa Propagandy dowiedzieli się oni jedynie, że mają się nie mieszać do tej akcji. Heydrich miał także zwrócić się do Himmlera z zapytaniem co też ma robić, przy czym otrzymał odpowiedz, ze SS ma się w te sprawę nie angażować, a Gestapo powinno zająć się zabezpieczeniem żydowskiej własności. Rozkaz ten miał pochodzić od samego Hitlera.
Heydrich na tej podstawie zarządził, że Gestapo miało za zadanie nawiązać łączność telefoniczna z organami partyjnymi w celu uzgodnienia sposobów przeprowadzenia "demonstracji". Sklepy prowadzone przez Żydów niemieckich miały być zniszczone, ale nie splądrowane. Precjoza z synagog również miały być "zabezpieczone" i przekazany SD. Co więcej Heydrich nakazał ujecie jak największej ilości bogatych Żydów. Deschner twierdzi, by zdystansować się od tych czynów, Reinhard dodał do rozkazu, by aresztowanych traktować łagodnie, bez znęcania się nad nimi. Podobnie, wg niemieckiego autora, Heydrich z nutą goryczy sporządził notatki podsumowujące straty, a w parę tygodni później, podczas mowy wygłoszonej na ćwiczeniach Wehrmachtu miał zdystansować się od Nocy Kryształowej i obarczyć Ministerstwo Propagandy winą za te ekscesy. Także Erich Schultze, przyjaciel Reinharda wspominał, że Heydrich nazwał te wydarzenia „strasznym świństwem”.
Wersja, którą przedstawia Gerwarth nieco różni się od tej powyżej. 8 listopada 1938 roku Heydrich przybył do Monachium na rocznicę nieudanego puczu (monachijskiego). Pomiędzy uroczystościami odbywało się także spotkanie kierownictwa SS, w którym Heydrich wziął udział. Himmler poruszył tam problem żydowski i sugerował, że „Żydzi w Niemczech nie mają żadnej przyszłości i zostaną usunięci z kraju w przeciągu kilku lat”. 9 listopada od ran odniesionych z ręki Żyda Grynszpana w Paryżu zmarł niemiecki urzędnik von Rath. W Monachium zapanowało wzburzenie i Goebbels doniósł o „spontanicznych” akcjach przeprowadzonych w niektórych niemieckich miastach i wymierzonych przeciwko Żydom z tej okazji. Dodał, że nie będzie robił nic by wstrzymać kolejne tego typu wystąpienia.
Po mowie Goebbelsa stanowiącej przyzwolenie na eskalację zamieszek Heydrich stwierdził, że jego policja nie będzie interweniować w czasie antyżydowskich wystąpień. Po zakończeniu spotkania miał udać się do Vier Jahrszeiten i odbyć tam rozmowę z Himmlerem, po zakończeniu której miał zadzwonić do „Gestapo” Muellera. Ten przekazał dalej, że niedługo zaczną się antyżydowskie zamieszki, a podległa mu policja ma nie interweniować w tych przypadkach. Heydrich potwierdził kolejnym telegramem polecenia Muellera, dodając, że nie należy powstrzymywać wystąpień przeciwko Żydom. Tu zaś pojawiały się wcześniej przytoczone wytyczne o zakazie akcji rabunkowych.
Gerwarth przyznaje, że kierownictwo SS było zaskoczone skalą zjawiska, a sam Heydrich sfrustrowany jego bezsensownością, przy czym znalazł tu wspólny język z Goeringiem. Jak stwierdził później Heydrich, Noc Kryształowa była „najgorszym ciosem dla państwa i Partii od czasów puczu Roehma”. Co nie zmieniło faktu, że 12 listopada żywo dyskutował z Goebbelsem o tym, by Żydzi zostali wykluczeni z niemieckiego społeczeństwa. 

Na podstawie:
R. Gerwarth, Kat Hitlera
G. Deschner, R. Heydrich, namiestnik władzy totalitarnej
L. Heydrich, Muj zivot s Reinhardem

Zdjęcie: pinterest.com

7 komentarzy:

  1. Na powyzszej fotografii Heydrich wyszedl naprawde dobrze w taki bardzo sympatyczny co i ludzki sposób. Jedno z lepszych jego fotografii pomimo iż ma na sobie ten przerażający mundur SS.

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz co jak czytam ten komentarz to mam ochote zaprzestac postowania zdjec do notek bo wyraznie odciagaja od tresci. przykro mi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze to dowcip prima aprylisowy xD

      Usuń
    2. wiosna, hormony, ptaszki śpiewajo.
      Heydrichy kwitno na łąkach

      Usuń
    3. Dobra mialam jeszcze dodac cos odnoszacegosie do tresci, ale jakos nic nie przychodzilo mi do glowy bo tez zaraz by bylo ze napisalam cos niewlasciwego:/ Po prostu chcialam podzielic sie tym co sadze na temat tej fotografii, nie sadzilam ze tak cie ta uwaga zdenerwuje.
      Przepraszam. Wybacz.

      Usuń
    4. raczej zalamuje nie denerwuje

      Usuń
    5. Rozumiem wobec tego postaram sie zatem pisac kmentarez odnoszace sie do tresci a nie fotografii.

      Usuń