wtorek, 6 maja 2014

"Dramaty" młodej Liny

          Świeżo upieczona pani Heydrich, jak sama twierdziła, nie wspominała dobrze początków swojego mieszkania w Monachium. Składało się na to wiele czynników: okropne, tanie mieszkanie, brak pieniędzy, a co za tym idzie brak możliwości włożenia czegoś do garnka. Tym bardziej, że Lina nie umiała gotować, co dosyć otwarcie przyznawała. Nie odpowiadały jej bawarskie zwyczaje i nie była w stanie zrozumieć bawarskiego dialektu. Do tego dołożyły się problemy natury personalnej.
         Heydrich nie należał do osób, które lubily spotykać się towarzysko w dużym gronie i czynił to raczej niechętnie, w przeciwieństwie do swojej małżonki. Lina cierpiała więc na samotność, która pogłębiła się już na starcie, kiedy odwiedzili Himmlera w Waldtrudering. Na miejscu spotkali Hildebrandta (tego, od którego Heydrich pożyczał maszynę do pisania) wraz z małżonką: Edith von Coler, która była krewną Margi Himmler. Edith zrobiła bardzo pozytywne wrażenie na Linie, czego nie można było powiedzieć o pani Himmlerowej, którą Lina publicznie krytykowała za noszenie dużych rozmiarów butów jak i odzieży. Marga odwdzięczyła się Linie wykluczając ją z towarzystwa żon wysoko postawionych esesmanów.
        Na spotkaniu stawił się również Heinrich Himmler i to on stał się wodzirejem na tej skromnej posiadówce, która zmieniła się w spotkanie służbowe połączone z wywiadem. Tematy zeszły na sprawy rasy i pochodzenia. Marga Himmler chcąc pochwalić się powiedziała, że pochodzi z rodu Nakiel (Nakło) spod Poznania, przy czym mąż zdenerwowany poprawił ją, że Nakło to miejscowość. Lina przysłuchiwała się temu zdezorientowana i po spotkaniu, kiedy z Reinhardem wracała autobusem miała rozpłakać się. Mąż pocieszył ją, objął ręką i powiedział, że nie będzie musiała przychodzić na spotkania do Himmlerów. Marna była to pociecha dla młodej fanatycznej nazistki, która natrafiła na większych radykałów od siebie.

Źródło:
Lina Heydrich, Muj zivot s Reinhardem

Zdjęcie pochodzi z : http://ww2gravestone.com/general/heydrich-von-osten-lina-manninen

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz