poniedziałek, 8 września 2014

Co się dzieje z tym krajem?

        Bardzo rzadko pozwalam tu sobie na jakąkolwiek prywatę czy wpisy o współczesności, ale dzisiaj coś mnie tknęło. Wczoraj wieczorem moja znajoma udostępniła status swojego kolegi i z tego co widzę zgierskie polityka pana M. (nie będę robić mu kolejnej reklamy w dobie wyborów). Nie wiem z jakiego jest ugrupowania, ani co dokładnie robi i w sumie mnie to nie obchodzi, tak jak ogólnie poczynania polityków (bo ja się polityką w każdym odcieniu brzydzę, proszę państwa), ale jakby polityką się nie parał i stałoby mu się niżej opisane kuku to też bym poruszyła ten temat. Człowiek ma to do siebie, że jak coś dzieje mu się pod nosem to dociera do niego skala globalnego niebezpieczeństwa, nie jestem w tym przypadku wyjątkiem. Zacytuję zatem opis sytuacji:

"Wczoraj, w sobotni wieczór, grupa nacjonalistycznych bojówkarzy związanych z ONR i Młodzieżą Wszechpolską zaatakowała - pod moją nieobecność - mój rodzinny dom w Zgierzu. Banda podeszła pod dom, odpaliła race oraz zaczęła krzyczeć m.in. "Je**ć socjalistów!". Napastnicy spotkali się jednak z bardzo szybką i stanowczą reakcją sąsiadów, którzy skutecznie ich odgonili. Uciekając, bojówkarze obrzucali racami samochód moich rodziców. Na szczęście nie trafili - raca upadła koło pojazdu i została szybko ugaszona przez jednego z sąsiadów.

Dzisiaj, w niedzielę, policja otrzymała zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa polegającego na usiłowaniu zniszczenia mienia.

Sześć dni wcześniej rozpocząłem - poprzez rejestrację Komitetu Wyborczego Wyborców - swój udział w wyborach samorządowych. Ten tchórzliwy atak ma oczywiste podłoże polityczne - jest próbą zastraszenia przez skrajnie prawicowe bojówki mnie, mojej rodziny, przyjaciół oraz mieszkańców i mieszkanek Zgierza. Już wcześniej docierały do mnie informacje o pogróżkach ze strony lidera zgierskich narodowców, K**** (również nie będę robić reklamy), któremu nie podobała się działalność aktywistów związanych z Tkalnią i Gazetą Zgrzyt.

To, co stało się w sobotę, pokazuje jak kończy się polityka przyzwolenia dla szerzenia nienawiści w murach miejskich instytucji przez takie grupy jak "Klub im. Romana Dmowskiego", będącego przybudówką MW i ONR."


       Dżisas, co się w ogóle wyrabia w tym kraju i to w mojej pipidówce? Czy ludzi już do cna porąbało? Czy "obrońcy polskości" nie widzą, że stosują metody ludzi, którzy napadli na ich kraj i wymordowali sporą część jego populacji? A nawet jest z nimi gorzej bo jeszcze jak dochodzi co do czego to płaczą, że: media wyrywają coś z kontekstu, że policja niedobra i wszystko wina bliżej nieokreślonego "komunistycznego dżenderu". Wow, to mają być patrioci? Takie działania jak napadanie na czyjąś posesję (podczas nieobecności mieszkańców) mają być społecznie akceptowalne i fajne. Czy jakieś służby coś z tym zrobią? 

      Patrząc po lekturze "Brunatnej Księgi" wypuszczanej przez Stowarzyszenie Nigdy Więcej (http://www.nigdywiecej.org/475-20 - zachęcam do poczytania, chociaż jest to frustrująca lektura, bowiem większość spraw nie znalazła swojego happy endu), to takie przypadki zostają pozostawione same sobie. Nic się z tym nie robi, bo łatwiej jest skazać staruszkę, która na bałuckim handluje pietruszką, niż poszukiwać bandy drabów, która kogoś nęka i powołuje się wcale nie na ideologię Dmowskiego, ale na pomyje z NSDAP. 
     Pomijając już aspekt humanitarny działania tego typu band i tego, że tak łatwo ignorują ludzkie cierpienie i ciężar historii (tworząc jej lukrowane alternatywy), to sam fakt, że podążając szlakiem ludzi, którzy wierzyli, że stworzą Tysiącletnią Rzeszę, która przetrwała mierne kilkanaście lat, daje jasno do myślenia, że jest to błądzenie we mgle (czy mówiąc wprost: skrajna głupota). I zastanawia mnie jak długo można na tego typu działania pozwalać. Jak długo można bawić się w chwiejącą się Republikę Weimarską? I jak wielu ludziom stanie się jeszcze krzywda nim zrozumiemy, że jest już za późno na ratunek? 

9 komentarzy:

  1. No, niestety. Takie sprawy są najzwyczajniej w świecie olewane. Służby, które powinny się tym zająć robią to niechętnie (to samo dotyczy kiboli itd.) ze względu na strach przed angażowaniem się w takie sprawy. Lepiej nie myśleć, co w takim razie miałoby miejsce, gdyby neonazizm ewoluował w stronę jeszcze bardziej widocznie aktywnych grup, a przy sprzyjających warunkach...

    W jakimś sensie fascynuje mnie głupota takich ludzi. Trzeba być prawdziwym tępakiem, żeby inspirować się ideologią, której skutki zwyczajnie przeorały Europę, a Polskę zalały krwią i twierdzić, że jest się patriotą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warunki niestety są bardzo sprzyjające, co mnie martwi, czytając te brunatne księgi z nigdy więcej to większość spraw, które często zagrażały ludzkiemu zyciu zostawała olewana, albo w ktorejś tam instancji, jak już doszło do procesu umorzona.

      najgorsze jest to ze ja nie rozumiem tego, ze polscy "patrioci" inspiruja sie trzecia rzesza i cytuja namietnie Mein Kampf czy jakies najbardziej szlagierowe cytaty z Adolfa, podczas gdy ten czlowiek i jego swita 70 lat temu z hakiem by najzwyczajniej na swiecie wydali rozkaz do wymordowania "patriotow" w pobliskich lasach. Nie wiem skad sie wziela ta ignorancja historyczna, co poszlo az tak tragicznie nie tak, ze adolf jest spoko, a Żydzi (nomen omen większość antysemitów Żyda na oczy nie widziała) są be. To jest jakiś horror.

      Usuń
  2. Polscy nacjonaliści to margines. Społeczny, intelektualny, moralny, finansowy - jaki chcesz. To debile typu Artur Szpilka i niestety kilku moich znajomych. Na taki wyrzyg z rynsztoka jest tylko jedna metoda - i jest to metoda silniejszego. Nie ignorować, działać, nasyłać, szkodzić. Naprawdę, na sali sądowej nie są tacy mocni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co widze po wszelakich sprawach jakie sie tocza to wiekszosc z nich konczy sie umorzeniem. meh

      Usuń
  3. A pomyślałaś może o takim magicznym katalizatorze działania służb wszelakich jak rozhisteryzowane media z babą z TVNu?Polsatu/TVdupa od spraw trudnych?
    Działa - zawsze :) Inaczej faktycznie, nie chce im się dupy ruszyć bo i po co?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jednak TV media mają większą siłę przebicia, tak myślę..
    Poza tym nie wiesz przecie, czy szef PD z prezydentem miasta nie piją na jednym balu co 2 tyg., więc dla sępów dziennikarskich materiał jak znalazł. Tak niestety pod naszą szerokością geograficzną to działa- że im mniejsza pipidówa tym większe kliki są, obym się mylił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pojecia nie wiem jak to jest, ale po tej akcji to co pisza lokalni narodowcy na swoich fejsach w bialy dzien i sa bezkarni, mnie zadziwia w bardzo negatywnym sposob

      Usuń
  5. To może czas zająć się "polityką" zanim ona zajmie się Tobą? Tak niestety ten świat działa, i żadne zaklęcia tego nie zmienią.
    Dlatego właśnie społeczeństwa obywatelskie sobie tak dobrze prosperują - tam taka sprawa nie przeszłaby bez echa. Tutaj nikt się nie interesuje, bo to nie jego sprawa (znaczy jeszcze nie). Ciśnijcie do mediów, bo skoro policja nic nie może i prokurator tez, to znaczy, że jest klika i czarne msze i coś jeszcze. Tzn. nawet jak ich nie ma, to w mediach mogą zaistnieć. A wtedy z poczucia "obowiązku" i świętego spokoju przed nękającymi reporterami terenowymi powinni się tym zająć. I naprawdę, według mnie, trzeba walnąć z grubej rury teraz, a nie jak dojdzie do kolejnej "akcji".

    OdpowiedzUsuń