środa, 17 września 2014

Dom uciech na podsłuchu Heydricha - artykuł w Ale historia.


Czo ja czytam? - źródło: Heydrich konecne reseni, ostatni odcinek
     Mogło być dobrze. Mogło być wspaniale. Mogło. Jeden z czytelników podesłał mi tekst, który ukazał się na początku tego tygodnia. Chodzi mi "Dom uciech na podsłuchu Heydricha" (swoją drogą dziwna składnia), z Ale historii!
      Salon Kitty fascynuje. Historia burdelu na podsłuchu jest iście filmowa (i doczekała się ona ekranizacji w połowie lat 70, którą popełnił Tinto Brass, ten sam od "Kaliguli") i pobudza wyobraźnię. Niestety dokumentów na temat tego przybytku rozkoszy jest niewiele. Najbardziej słynną relację podaje nam Schellenberg, który, jak nam wiadomo jest mało wiarygodnym źródłem informacji (pisze on o tym, że był to pomysł Heydricha, jednak inwestycja okazała się klapą, bo goście wcale nie byli chętni do wyjawiania prostytutkom swoich sekretów, sam Heydrich miał tam bywać na "prywatnych inspekcjach" podczas których wyłączano nagrywanie, podobno raz tego nie zrobiono i była z tego tytułu straszna draka no i tyle, w wersji Schellenberga, miała być to celowa zagrywka Heydricha i w istocie aparatura była wyłączona, a szef SD chciał koniecznie mieć jakiegoś haka na Waltera). Poza tym pojawia się w pojedynczych zeznaniach oficerów SD. Za wiele zatem nie wiadomo.
       Autorka artykułu o Salonie Kitty z dokumentów archiwalnych nie korzystała, na końcu przyznaje:
         "Korzystałam m.in. z: Terry Crowdy, "Historia szpiegostwa i agentury", Bogusław Wołoszański, "Wojna, miłość, zdrada" - Powiedzmy sobie szczerze, że jak na bibliografię do magazynu aspirującego do miana historycznego jest słabo. Równie dobrze można by tu wpisać "Harry'ego Pottera". I na Wołoszańskim moglibyśmy tutaj zakończyć, bo jak wiadomo jego pozycje ledwie ocierają się o historię i ich bazą jest fikcja i domysły. O Heydrichu on nawymyślał naprawdę wiele głupot, między innymi, że był homoseksualistą, a jednocześnie, że zrobił dziecko dziewczynie, której obiecał ślub. I inne bajki, które nie mają żadnego potwierdzenia. Swoje informacje o Salonie Kitty brał z książki Petera Nordena, która była pozycją beletrystyczną! Tak więc bajki, bajki, bajki.
Dodam jeszcze, że jakoś szczęśliwym trafem i pozycja Crowdy i Wołoszańskiego pojawia się w polskiej wersji artykułu z wikipedii na temat Salonu Kitty. Przypadeg? Nie SONDZEM. W treści "Dom uciech..." również jest dziwacznie podobny do notki z popularnej encyklopedii online. Krótko mówiąc: makabra. Ktoś wziął kasę za totalną fuszerkę opartą na domysłach wyciągniętych z prozy typu pulp i w dodatku oparte to jest o hasło z wikipedii.
Wypunktuje tu tylko parę faux pas: Zacznijmy od tego, że przeglądając galerię natrafiamy na zdjęcie Heydricha podpisane: ReinCHard Heydrich - o moja boziu!
dowody zbrodni, źródło: gazeta.pl
       Idziemy dalej. A dalej jest weselej.
      "To z rozkazu Heydricha w lipcu 1939 r. powstały Einsatzgruppen" - słonka moje, Einsatzgruppen istniało już od Anschlussu, w 1939 zwiększono ich liczebność.
" mordowały masowo Żydów i innych ludzi skazanych przez hitlerowców na śmierć" - mordowali oni przede wszystkim polską inteligencję, ale kto teraz pamięta o tym, że Polacy też byli ofiarami Niemców.
    "I to on 20 stycznia 1942 r. zorganizował sławetną konferencję w pałacyku przy Grosser Wannsee w Berlinie, podczas której zapadła decyzja, jak w praktyce przeprowadzona zostanie zagłada Żydów." - jak wiemy w praktyce to ta zagłada trwała w najlepsze, a konferencja była jedynie potwierdzeniem pieczy jaką sprawował nad nią Heydrich.
"Heydrich pochodził z zamożnej rodziny muzyków, ale wybrał inną drogę niż ojciec, kompozytor i profesor konserwatorium w Halle. Po szkole kadetów zaciągnął się do marynarki wojennej" - 1. Bruno nie był profesorem! 2. Ktoś zrobił błąd przy przepisywaniu: Heydrich ukończył gimnazjum i zaciągnął się do marynarki, co wiązało się z uczęszczaniem do szkoły kadetów.
". Dla tej niezbyt ładnej, ale przedsiębiorczej dziewczyny porzucił inną, która była z nim w ciąży, za co wyrokiem sądu honorowego został usunięty z marynarki." - to niezbyt ładnej tyczy się Liny. :D Tu się akurat kłócić nie będę, ale porzucona dziewczyna nie była w ciąży, to jedynie plotka!
"Niemniej to właśnie Lina doprowadziła do jego spotkania z Himmlerem, który ujrzał w Heydrichu człowieka o ogromnym potencjale." - przyczynili się do tego głównie von Ebersteinowie, czyli chrzestna Heydricha i jej syn, chociaż Lina też maczała w tym paluchy.
A co do reszty to jest średnio weryfikowalna i opiera się głównie na fikcji. Podsumowując: nie polecam.

21 komentarzy:

  1. Jezu Chryste co z tymi kommentsami.
    I tak niezle, czytało już się większe głupoty np. o wojnach napoleońskich albo innych XVII wiekach.
    Poziom pismakowania idzie w dół no :)
    Ps. ten mój żałosny przekaz artykulikowi w sumie był nieomal wolny od błędów.
    A to widziała :D ?
    https://www.youtube.com/watch?v=L_H8ENTrjCQ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie idzie w dół, eh

      nie dziala w moim kraju ale gerwarth i kaci takze umieraja to brzmi jak dobre combo :D

      Usuń
  2. Oj dextello, jak moge Ci pomóc :)
    Ps. miałem dzisiaj TEN ciężki dzień, ale jak chcesz, to przesle Ci to zdałnlołdowane...oki?

    OdpowiedzUsuń
  3. Aha to pierwsze to recenzja filmu Hangmen also die...oglądam właśnie całkiem ciekawie mówione
    Ps. weit up men, znaczy łómen, mam coś jeszcze momennnt....
    https://www.youtube.com/watch?v=uWDu5MqJzBI
    !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kurwa 319 MB...za sto lat bedzie i przez google nie przejdzie :D
    Mozna u Ciebie na blogu troche popiratować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, bo na to sie umiera

      Usuń
    2. Przepraszam proszę Hejdi, czy udało się zdałnołdować :) ?

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. https://www.youtube.com/watch?v=tfLk1XJvLms
    tutaj jest jakis hardcore

    OdpowiedzUsuń
  7. Hajdi spi to wilki (pctr.) grasują:
    Ostatni jutube (ten u góry to czytanie ksziążki o H po niemiecku :D - Bonustrack: Reinhard Heydrich und V-Leute bei den Piraten in Lichtgeschwindigkeit 2327 ) zawiera focie Heydricha. Nie wiem, czy to jakiś neo nazi robił, ale być może są tam 2-3, których Autorka bloga nie ma w kleserze (okay no może i ma tam ma :) ). Aha, na końcu mała NIESPODZIANKA :D (serio):
    https://www.youtube.com/watch?v=tfLk1XJvLms

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On czyta gerwartha, którego czytelnikom juz polecałam i ktorego mam dwa egzemplarze, wiec foty te zdecydowanie posiadam

      Usuń
    2. Oj jaki ja jestem jebnięty - przecież to są 2 te same linki. O to mi chodziło:
      https://www.youtube.com/watch?v=94iaH9-lfVg
      Tutaj są jakieś foty i muzyczka skrzypkowa (nie wiem, kto i po co to robi :) ). Chodziło mi zwłaszcza o: 4:27 ; 4:30; 4:56 . No ale jak masz, to nie ma tematu. Na końcu Twój obrazek z bloga.

      Usuń
    3. mam je wszystkie jak pokemony :D

      Usuń
  8. No ta ostatnią to NA PEWNO :) Przepraszam wtedy za burdello na stronie i proszę powykasowywać to, co niepotrzebne :)
    Ps. Czy udało się z tym google dyskiem?

    OdpowiedzUsuń
  9. Za wiele nie wiadomo, ale jednak, z tego, co mi się wydaje, to głównie burdel i zamach kojarzą się ludziom z R.H. Zanim zaczęłam czytać u Ciebie też moja mikra wiedza opierała się głównie na tych dwóch filarach :D

    Sam tytuł artykułu jest straszny. To nie brzmi. A całość rozkwita na powitanie kadrem z filmu "opartego na faktach", swastykami na różowym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dokładnie jest, no i jeszcze z żydowskiego pochodzenia, którego nie było :D

      :D film swoją drogą przebojowy i do zakrapianej imprezy wspaniały, ale do nauki historii czy czegokolwiek innego zdecydowanie sie nie nadaje

      Usuń
    2. Jak wiele na swój sposób ciekawych filmów nibyhistorycznych :D Artyści czasem mają lepiej poukładane w głowach niż historycy (czy raczej osoby aspirujące heheh).

      Usuń