środa, 10 grudnia 2014

Tegernsee, Wiecha i KZ-Valepp



Ostatnio miałam okazję zaopatrzyć się w bardzo ciekawą pozycję związaną z Tegernsee. Jest to zarazem jezioro jak i miejscowość leżąca w Bawarii. Książką nosi tytuł (zaskakujące) „Der Tegernsee” i jest pracą zbiorową wydaną w listopadzie tego roku przez Kiebitz Buch Verlag. Szczególnie interesujący jest artykuł Michaela Heima. Opisuje on perypetie Tegernsee podczas burzliwych lat nazizmu. Okolicę tę w latach 30. XX wieku bardzo upodobali sobie partyjny bonzowie, w tym sam Hitler, który przebywał tam nawet przed dojściem do władzy, co być może wpłynęło na późniejszą popularność tego miejsca. Jedna z większych will należała do Maxa Amanna, który znał Hitlera od lat pierwszej wojny światowej. Po 1933 roku został szefem Reichspressekammer (Izby Dziennikarstwa Rzeszy) i publikował Das Schwarze Korps. Na swoim wydawnictwie zbił krocie co sprawiło, że mógł sobie postawić kosztowną rezydencję w okolicy Tegernsee. Nieopodal osiedlili się Adolf Mueller i Franz Schwarz, a także Heinrich Himmler. Na tle wszystkich posiadłości, willa Himmlera wyglądała dosyć skromnie, choć i tak była ona dość spora. W okolicy urządził się też Karl Wolff. Zorganizował on Richtfest ( co u nas można porównać do tradycji zawieszania wiechy). Richtfesty odbywały się już w XIV wieku. Wywodziły się one z tradycji Skandynawskiej. Wiązały się one z zamontowaniem ostatniej części dachu. Na górę wciągano krokiew, a właściciel domostwa przybijał ostatni gwóźdź. Nie wiem jak się ma to w Niemczech, natomiast w Polsce ile razy uderzy się podczas wbijania, tyle rozlewanych jest kolejek (na Internetach można przeczytać jeszcze inne wersje zabawy: liczba uderzeń = liczba kieliszków dla gości, liczba uderzeń = liczba kieliszków dla majstra, etc.). Dodatkowo na dachu ustanawiano konstrukcję z kwiatów, gałązek w formie zbliżonej do ostrosłupa. Po naszemu zwie się to wiecha. Występuje również wariant z ustawianiem drzewka iglastego zamiast wiechy. Wróćmy jednak do Wolffa i jego willi. Powstała ona w 1936 roku i przyjechało na nią wiele osobistości w tym Himmler i zapewne nie pisałabym na blogu o tym skądinąd ładnym miejscu i Richtfeście gdyby nie pojawił się na nim Heydrich. No to tak, pojawił się, o czym świadczy zamieszczone w książce zdjęcie. Niestety brak opisu odnośnie tego czy częściej odwiedzał to miejsce (z Wolffem za sobą raczej nie przepadali o czym świadczą zeznania powojenne), czy mu się podobało czy nie. Miał za to na sobie kolejny skandaliczny zestaw ubraniowy, który możecie podziwiać na fotografii.
Himmler i Heydrich na Richtfeście
Choć wydawałoby się, że Tegernsee i okolice były absolutną sielanką i oazą nazistowskiej szczęśliwości to rzecz jasna za pięknymi willami i posiadłościami kryją się ludzkie nieszczęścia. W okolicach składowano wiele zrabowanych dzieł sztuki a od października 1942 roku na terenach Spizingsee działał KZ-Valepp, będący filią Dachau. Więźniowie, Jehowy i jeńcy wojenni, mieli za zadanie rozbudowywać lożę myśliwską Heinricha Himmlera i pracować także dla rodziny Marxów. W maju 1945 roku zostali oni uwolnieni przez wojska alianckie.

7 komentarzy:

  1. Tym razem Himmler kradnie cały wpis, przykro mi :D Zdjęcie jest kapitalne! Widzę, że nie tylko Ty (na blogu) obalasz mity dotyczące boskich ałtfitów nazistów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. himmler ma bardzo spojny image te jego outfity sa pasujace tzn te folk ciuchy wszystkie sa pod kolor w miare dobrze skrojone, nie obciskaja, nie sa. za luzne . heydrich na jego tle wyglada rzeczywiscue ubogo i tak tryin' too hard :-) :-) :-) :-)

      Usuń
  2. Miałam takiego misia w dzieciństwie, nie wiem jak to opisać, niby nie miał takich podkolanówek, ale jakoś podobnie to wyglądało :D Oj, nie twierdzę, że ałtfit Himmlera jest nieudany (swoją drogą, H. prawie tu nie widać, ale rzuca się w oczy trójdzielność zestawu - jakby głowa, korpus i nogi żyły swoim własnym, stylowym życiem :)), ale że jest zabawny jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajny miś :D
      wczoraj do mnie doszlo wiecej zdjec z tego eventu i calosc fatality outfitu Heydricha dopełniał kapelusz :D

      Usuń
  3. post the other photos please :} (your faithful fan)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oh, please don't think i'm a nazi fan, i'm just your blog's fan :) thank you very much

      Usuń