wtorek, 13 stycznia 2015

Werner Best, studium biograficzne - Ulrich Herbert

Parę razy zdarzyło mi się napomknąć o tej książce. Wstrzymywałam się dość długo z tym, żeby Wam co nie co o niej napisać, z dość osobliwego względu. Polska edycja tej książki jest skrócona. I jako, że nie wiem co dokładnie zostało z niej wyrzucone to powstrzymam się od oceny za pomocą Twarzy Zła. Niemiecką wersję zamierzam nabyć i po tym zrobić na Płowej... porównanie obu. Przejdźmy jednak do polskiej edycji i dlaczego, mimo tego, że jest to pozycja w pewnym sensie skaleczona, to warto ją nabyć. Przede wszystkim jest to bardzo rzetelny opis tego co skłoniło młodych, niegłupich przecież ludzi, do radykalnych ideologii. Best służy tu jedynie jako ilustracja, jednak opis jaki stworzył Herbert, może także posłużyć pod wiele innych person z tej epoki. Autor ujmuje personę Besta nie od strony prywatnej, przygląda się za to dokładnie temu jaką Best był osobą publiczną, jak działał, dlaczego działał tak a nie inaczej. Spora część tej książki opowiada o latach powojennych i dla mnie jest to część zdecydowanie najciekawsza. Best odpowiedzialny był bowiem za obronę wielu własnych ziomków i własnej skóry. Herbert analizuje jego zeznania bardzo pieczołowicie, ukazując obraz zbrodni, która nigdy nie doczekała się kary. Jak na niemieckiego historyka, tego typu podejście jest dosyć rzadkie, tak nawiasem mówiąc.
W pozycji napisanej przez Ulricha Herberta sporo miejsca poświęcone jest również na osobę Reinharda Heydricha. I o ile początkowe pojawienie się tej persony, raczej jest rozczarowujące, jako, że Herbert przyklaskuje tu nieco zdezaktualizowanej wizji Aronsona, jakoby Heydrich nie był nikim więcej a jedynie posłusznym realizatorem woli Himmlera (co w późniejszych latach, choćby przez Gerwartha, czy Deschnera i innych, zostało obalone), to z czasem Heydrich ukazany jest jako potężna i znacząca persona (co przeczy pierwotnej tezie, ale to nieistotne). Zacytowana wymiana listów z Paryża między Bestem a Heydrichem jest niezwykle interesującym fragmentem pozycji Herberta. Podobnie zresztą jak i jej analiza. Zapewne w kolejnych tygodniach umieszczę jej streszczenie, bądź obszerne cytaty, razem z szerszym kontekstem, którego one dotyczyły (proszę męczyć mnie o to komentarzami i mailami).
Choć jest to dla mnie książka bardzo dobra, jedna z lepszych, jakie dane mi było czytać, chociaż czasami zgrzytało, to jednak nie jest to pozycja dla każdego. Osoby, które nie siedzą mocno w temacie Trzeciej Rzeszy i jej prawodawstwa mogą poczuć się mocno zdezorientowane. Podobnie jak osoby, które nastawione są o tym, żeby przeczytać o prywatnym życiu, czy to Besta, czy Heydricha, czy innych; fragmentów tego typu jest mało i są one bardzo zdawkowe. Niemniej jednak, jeśli nawet nie uda wam się zmęczyć całej biografii Besta, to warto zajrzeć do pierwszych i ostatnich rozdziałów, które w sposób bardzo klarowny tłumaczą działanie zarówno młodego, sfrustrowanego człowieka, jak i nazisty, który próbuje ratować co się da po wojnie i dostosować swoje poglądy do nowej rzeczywistości. Pouczająca lektura.

2 komentarze:

  1. A może zapoluję (chociaż trochę mnie tym prawodawstwem Rzeszy przestraszyłaś). To jest konkretna tematyka, która mnie interesuje. Szkoda tylko, że skrócone w takim razie, niemiecki odpada u mnie zupełnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno się Pani spodobać ;)
      będę w Berlinie w poniedziałek to może zajrzę do topografii terroru i w tamtejszej bibliotece zobaczę co odpadło (jak będzie czas, bo głównym punktem programu jest Bundesarchiv i listy Reinharda do mamy)

      Usuń