piątek, 20 lutego 2015

Nowy szablon + inne kwestie

      Jak już paru moich czytelników zauważyło w dniu wczorajszym miała miejsce zmiana szablonu bloga. Wynikała ona z faktu, że wiele osób skarżyło się mi na to, że czytanie białego tekstu na czarnym tle sprawia, że wszystko miga. Póki był to jeden przypadek to specjalnie się tym nie przejmowałam i uznałam, że to wina monitora. Okazało się, że więcej osób miało z tym problemy. I tak od wczoraj Na tropie Płowej Bestii przeszło gruntowne zmiany. Nie wszystkim się one spodobały, ale szczęśliwie większość zgodziła się, że jest czytelniej.
      Pierwsze zastrzeżenia padły wobec "NAZISTOWSKIEJ CZCIONKI". Owa nazistowska czcionka, zwana czcionką gotycką, dzisiaj kojarzoną właśnie z okresem 1933-45 ma znacznie dłuższą, bo średniowieczną historię (stąd nazwa). Obecnie kojarzy się ją, niesłusznie z nazizmem. Czemu niesłusznie? Bo w 1941 roku Bormann wydał zakaz jej używania, jako, że została uznana, za dzieło żydowskie! Ironia losu, bo obecnie gotyk ulubili sobie neonaziści. Kojarzy się ją też ze wszystkimi książkami o Trzeciej Rzeszy. Pojawia się na plakatach filmowych reklamujących wszelakie Iron Sky, czy SS Zombie. Powiedzmy sobie szczerze, że naziści zapewne nie byliby szczęśliwi widząc, że "żydowska" czcionka do nich przylgnęła na stałe. Tak więc trochę ze złośliwości, trochę ze względów estetycznych (bo nie ukrywam, że krój literek mi się bardzo podoba) od wczoraj na Płowej pojawił się gotyk i póki co nie zamierzam z tego rezygnować.
       Kolejna sprawa to zdjęcia na nagłówku. Pochodzą one z mojej kolekcji, dwa z nich z gazet: Koelnische Illustierte Zeitung z czerwca 1942 (to w kokpicie), zdjęcie szermiercze pojawiło się w artykule Herberta von Danielsa, także z 1942 roku. Z tego co wiem, to żadne archiwum nie ma ich na swoim stanie, więc póki co mogę swobodnie ich używać (tym bardziej, że nie zarabiam na tym blogu w żaden sposób, a wprost przeciwnie, bo jego prowadzenie sporo mnie kosztuje, ale o tym później). Ostatnie ze zdjęć, portret, upolowałam w sklepie z militariami. Jest to odbitka z oryginalnej kliszy. Nie ma na niej ingerencji retuszera, stąd jak się przyjrzycie to zobaczycie, że Heydrich jest piegowaty i ma małe zimno. O dziwo, nie kazał retuszować sobie zmarszczek, czy prostować nosa, ale widocznie piegi stanowiły dla niego kompleks i musiały zniknąć z oficjalnych portretów.
Jak chcecie gdzieś wykorzystać te fotki, to proszę nie wycinajcie ich na chama z szablonu, ale napiszcie mi maila, chętnie prześlę wam skan w większej rozdzielczości. Co do narzekań, że "o rany, ale brzydko Heydrich wygląda na tych zdjęciach w nagłówku" - możecie mieć pretensje do jego rodziców, nie do mnie.
     Jeszcze na koniec: Chciałabym wam oświadczyć, że w żaden sposób nie zarabiam na tym blogu i cały ten medialny szum o astronomicznych zarobkach blogerów wydaje mi się rozdmuchany i nieprawdopodobny. Może dotyczyć to osób, które coś tam reklamują. U mnie zwyczajnie nie ma czego i jak. Wręcz przeciwnie, Płowa Bestia jak i pisanie książki (a blog pomaga mi w uporządkowaniu materiału) biograficznej o Heydrichu to dla mnie dość spore koszta i gdyby nie stałe źródła dochodów to powiedzmy sobie szczerze, nie byłabym się w stanie tego podjąć.
Powyżej macie rachunek z Bundesarchivu. 118,68 euro kosztowało mnie zakupienie ponad 250 stron A4 ksero (zadrukowanych po jednej stronie, żeby nie było). A są jeszcze inne archiwa, z których ściągam materiały, a cennik nie jest specjalnie zróżnicowany. Do tego dochodzi kupowanie starych gazet, książek, zdjęć i innych. A potem to wszystko musimy z Kasią przetłumaczyć i opracować. To zajmuje wiele czasu, stąd nieraz okres pomiędzy jedną a drugą notką jest strasznie długi. Sam czas oczekiwania na paczki, czy możliwość odwiedzenia archiwum czasem trwa parę tygodni, czy nawet miesięcy (archiwum miejskie w Dreźnie). Za niedogodności tego rodzaju przepraszam i mam nadzieję, że z nowym szablonem będzie wam się lepiej czytać.  

16 komentarzy:

  1. Już się przyzwyczaiłam do czarnego tła^^ Na tablecie czytało się tak samo wygodnie, jakby tło było jasne, ale faktycznie, dla wielu osób kontrast między tłem, a kolorem fontu mógł być zbyt duży. Jeśli chodzi o font dla tytułów, to niestety, ale większość nie obsługuje polskich znaczków (gotyk też nie), więc albo się z tym będziesz musiała pogodzić albo kreować tytuły tak, żeby nie było ełów i ęów :D Można też chyba zamontować własny font, który ma polskie znaki (musiałabyś poszukać w sieci darmowego got.) Mogę się założyć, że czasami ktoś będzie narzekać na czytelność tej czcionki. Nagłówek podobuje mi się )

    Aha, troszkę tu szeroko się zrobiło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na tablecie przyznam szczerze dostawalam oczoplasu :D
      Właśnie mam w planach instalowanie własnego fontu gotyckiego, ale póki co sie uczę.
      Już są narzekania na gotyk, ale na razie ograniczają się, że to nazistowska czcionka ;D

      I dziękuję że się podoba ;)

      Usuń
  2. A mnie się właśnie wydaje, że oczy mniej się męczą czytając jasny tekst na ciemnym tle niż odwrotnie... W każdym razie moje się w tej chwili męczą (ale ok, może jestem dziś po prostu zmęczony ;) ). Reszta to cóż, kwestia przyzwyczajenia (choć nie ukrywam, że wolę ciemne kolory w internecie, jasne mi za bardzo "walą po oczach" ;) ).
    Gotyk trochę nieczytelny, ale fajnie wygląda i pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się tak wydaje, ale wiekszosc osob ma inne odczucia, wiec moze z nami jest cos nie tak ;)

      Usuń
  3. A kiedy można się spodziewać książki o Heydrichu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za 1500 stron przetłumaczonych z Bundesarchivu ( i bliżej niesprecyzowane tysiące z monachijskiego IFZ +parę innych miejsc), selekcję materiału i mój proces twórczy.
      Czyli parę lat na spokojnie :D Nie traćcie nadziei, codziennie to robimy po parę godzin.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Przyda się bo obecnie na warsztacie bardzo trudny tekst ;)

      Usuń
    2. A jaki to tekst jesli mozna wiedziec?;)

      Usuń
    3. Zeznania Ericha Schultza, przyjaciela Heydricha

      Usuń
    4. Kurde podziwiam Cie w calej rozciaglosci tzn. pod kazdym mozliwym wzgledem. Niezwykła jestes:) Naprawde WIELKI SZACUN!

      Usuń
    5. Dziękuję, ale to raczej Kasi sie naleza brawa :D

      Usuń
    6. Ale nie tylko o tlumaczenia mi chodzi ale o caloksztalt:)

      Usuń
  5. Ooo teraz widze nad artykulem cudownie zmienione fotografie plowej bestii ktore wygldaja naprawde rewelacyjnie! Bravo, Well done!!! Buziaki;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. You're welcome! I widze ze kolorków tez troche dodałaś;)

      Usuń