poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Michał Witkowski jest debilem!




źródło: Pudelek.pl
         Rzadko piszę o jakiś rzeczach odnoszących się do teraźniejszości. Bolały mnie swego czasu bluzy Boy London, denerwuje mnie afera z willą Amona Goetha, a może raczej brak jakiejkolwiek afery, chociaż w dniu dzisiejszym w radiowej trójce odbywała się dyskusja na temat braku szacunku wobec pamięci o Holokauście i przywołano przykład tego budynku. Niestety ją przegapiłam bo wracałam z uczelni.
       Tym razem wkurzył mnie jeden pożal się Boziu celebryta. Podobno jest pisarzem. Nawet robiłam podejście do jego twórczości jednak zakończyło się ono tym, że jeszcze bardziej zniechęciłam się do już nielubianej beletrystyki. Mowa o Michale Witkowskim. Człowiek ten z nieznanych mi przyczyn robi za ikonę polskich homoseksualistów. Ja go nie wybierałam, podobnie jak wszystkich tych innych kolorowych papug, które tylko sprawiają, że ludziom trudniej zaakceptować jest fakt, że homoseksualizm nie jest chorobą. Jakbym ja była starszym panem słuchającym i widzącym takiego Witkowskiego czy Jacykowa to nikt by mi nie wmówił, że to jest spoko i norma. Mówię wprost: nie chcę żeby tacy ludzie mnie reprezentowali. Nie utożsamiam się z nimi, a co więcej gardzę nimi z całego swojego serduszka. A Witkowskim szczególnie.
      Ten smutny człowiek, który dla sławy zapewne paradowałby z trupem własnej matki na jakiejś imprezie, pokazał się w furażerce, na której widniały runy SS. I to nie jakieś małe, przypadkowe pioruny. Zdecydowanie widać było, że pan ten chce wywołać skandal. I mu się udało.
Witkowski, kiedy już gromy spadły na jego głowę tłumaczył się następująco:
           „W związku z incydentem zaistniałym w Łodzi 18 kwietnia 2015 roku chciałem szczerze przeprosić opinię publiczną za użycie w stylizacji kapelusza z symbolem, który został odczytany jako symbol SS - pisze Witkowski. Nigdy nie byłem, nie jestem i nie chciałem być propagatorem treści związanych z jakąkolwiek ideologią, a w szczególności z ideologią nazistowską. Nie było moją intencją szerzenie symboliki SS.
Kapelusz wraz z elementami stylizacji przygotowywał mi stylista, a otrzymałem go przed samym pokazem, tak też nie przyglądałem mu się zbyt wnikliwie. Założyłem kapelusz nie mając świadomości, że mógłby on kogoś urazić Chciałbym nadmienić, że w momencie, kiedy zwrócono mi uwagę, że naszyte na kapelusz części tkaniny mogą zostać odczytane jako symbol SS natychmiast się go pozbyłem. Jeśli ktokolwiek poczuł się urażony jest mi z tego powodu bardzo przykro i za co jeszcze raz pragnę przeprosić.”
        Przepraszam, ale to tłumaczenie jest tak idiotyczne, że mam czkawkę po bluzach z Boy London, kiedy to dziewczynki nie wiedziały co to za gapa na nich widnieje. Dobra o ile jeszcze gimnazjalistki są młode, a system edukacji kulawy (co i tak jest miernym wyjaśnieniem), to Witkowski jest człowiekiem tak zwanej kultury, mającym dorobek literacki. I jak taka osoba może nie patrzeć co ma na sobie. Przecież jakoś pozował z wielką dumą w tej czapce i zwyczajnie nie wierzę, że nie widział dwóch ogromnych run na furażerce. Tak samo jak nikt mnie nie przekona, że nie widział, że zakłada wisior z analogicznym symbolem. Dodatkowo na jego profilu na jednym z portali społecznościowych ludzie wypisywali jak bardzo cieszył się, że wywoła skandal. No to voila. Ale niech ten człowiek nie śmie wypowiadać się w imieniu homoseksualistów. Nigdy. Bo tysiące z nich ginęło w okrutnych męczarniach w obozach koncentracyjnych i zapewniam was, że nie chcieliby w życiu takiej ikony. Ja też nie chcę.
        Jest na jego zachowanie paragraf i powinien z niego odpowiedzieć. Bo ja w jego zachowaniu nie widzę ani nic edukacyjnego, artystycznego, kolekcjonerskiego, czy naukowego. Treść całości przepisu macie z boku, polecam się zapoznać.
          Czemu tacy ludzie są bezkarni? Inna sprawa, że w naszym kraju zezwala się na koncerty neonazistowskich grup, a taki wyskok Witkowskiego daje sygnał wszelakim miłośnikom totalitaryzmów, że mogą szerzyć swoje ideologie bezkarnie. Dodatkowo sprawia, że zwykli obywatele są jeszcze bardziej niechętni wobec homoseksualizmu. Proszę, nie róbmy głupich ludzi sławnymi. To przynosi same szkody. Nie pozwólmy pluć na historię, na śmierć i cierpienie milionów ludzi. Nie pozwólmy na takie pożal się Boziu skandale. Jeden raz to nas wkurzy, kolejne będą już coraz mniej odczuwalne. Nie dajmy się znieczulić kolejnym Witkowskim, którzy tak naprawdę robią przysługę wszelakim radykałom, z którymi rzekomo walczą. Oni walczą tylko o miejsce na ściankach i o kolejne artykuły na pudelku.

Podsumował go krótko i treściwie Jacek Dehnel: On nie jest naczelnym faszystą i nikt tego nie twierdzi. On jest po prostu koszmarnie szkodliwy.

PS. Prokuratura już bada tą sprawę, which is nice.  

18 komentarzy:

  1. Nie wiem sama czy tego człowieka traktować poważnie czy jako ograniczonego na umyślę. Przed tą 'przemianą' wydawał mi się normalny, ale teraz nie wiem czy jego zachowanie jest prześmiewcze, czy on naprawdę taki jest...
    http://modajestnaszapasja.blogspot.com/2015/04/april.html
    Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesmiewczosc powinna miec jakies granice. on je przekroczyl, bo przesmiewczosc jednakowoz nie wyciera sobie pyska milionami ludzkich istnień.

      Usuń
  2. Mocne słowa, ale Michasi się za ten występ jednak należą. Nie wierzę, że nie wiedział. No, naprawdę. W końcu literat i w ogóle. Domyślny taki powinien być :D Eh...

    W Tokio dostałabyś zawału. Tam co druga modna panna z gatunku grunge coś tam (a to ostatnio najmodniejszy trend z tych tokiotrendów) nosi dumnie boylondony ;) Jeszcze gorzej, że Japonia ma swoją własną i winę i traumę związaną z wojną. Po modnisiach się jednak nie musimy spodziewać szerszej wiedzy i świadomości (chociaż boli jej brak), po celebrytach nawet, ale pisarz, ynteligent jeden, nawet jeśli taki "kolorowy ptak" powinien mieć coś jeszcze. Godność to się nazywa. Bo pan właśnie coś chce czy nie chce reprezentuje i z tego będą wyciągane inne wnioski niż z celebrytowania.
    To pisałam ja, Absynt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedział, o czym świadczy jego dyskusja z Dehnelem choćby. A Dehnel ma mega klasę swoją drogą :D

      To jeszcze tłumaczyć można różnicami kulturalnymi i tym, że Japonczycy wiedza tyle o historii europy co my o ich historii. czyli mało. niemniej tez powinno im sie wyjasnic, ze takich rzeczy nosic sie nie powinno. A swoja droga to jakos u nas sie bardzo ich kulture gloryfikuje i milczy na temat tego co zrobili Chińczykom.

      Usuń
    2. Japończycy do dziś mają mocno namieszane w głowach, jeśli chodzi o "te" sprawy. Ostatnio Murakamiemu dostało się za wypowiedź dla "Mainichi", gdzie zasugerował, że dotąd nikt tak naprawdę nie wziął odpowiedzialności za zbrodnie wojenne (porównał tę sytuację z kwestią skali problemu po katastrofie nuklearnej z 2011 - też nikt nie chce wziąć za to odpowiedzialności, zamiata się pod dywan) dokonywane przez Japończyków. Poleciało tsunami krytyki na niego, zresztą, nie tylko wśród Japończyków, ale też wśród bezkrytycznych wielbicieli Japonii. Tak to wygląda, niestety.

      Wychodzą jednak książki i dokumenty, o eksperymentach jednostki 731, Nankinie, wymuszonej prostytucji, Kolei Śmierci itd. Niestety, raczej nie jest to modny temat. Jeśli trafia gdzieś pod strzechy, to też najczęściej w aurze krwawej sensacji. W przypadku tak egzotycznej dla przeciętnego Europejczyka kultury jak japońska jeszcze łatwiej o ten dualistyczny, nieprawdziwy obraz: albo demonizacja albo idealizacja. I wtedy zamiast faktów, historii i ocen dyktowanych rozumem wychodzi krwiożerczy, sadystyczny, bestialski Japoniec, bo wiadomo, Japończycy to "mają nasrane". To też nie służy raczej dalszemu przyjmowaniu wiedzy ;)
      To znów ja, Absynt

      Usuń
    3. zauwazylam to dzis kiedy na wp akuratnio pojawil sie artykul o 731 i komentarzach jednych i drugich.
      analogiczna sytuacja jak ludobojstwo ormian, ktorego wypieraja sie Turcy, a ktorego mamy niedlugo rocznice.
      swoja droga te mordy, jeszcze dorzucmy na to xix wieczne ludobojstwo czerkiesow-winowajcami rosja i pare innych wydarzen, to holocaust przestaje byc bezprecedensowym wydarzeniem. wydarzyl sie blisko nas, w przeciwienstwie do pol pota, mao, czy nawet lagrow. chcialoby sie zeby shoah bylo wyjatkowe, ale ludobojstwa to nihil novi dla naszego gatunku. niestety.

      Usuń
  3. Chciałam to jakoś skomentować, ale brak mi słów na tak skrajny przykład skretynienia i ignorancji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mniej niz zerooo mniej niz zerooo o o o o

      Usuń
  4. "Kapelusz wraz z elementami stylizacji przygotowywał mi stylista, a otrzymałem go przed samym pokazem, tak też nie przyglądałem mu się zbyt wnikliwie." - śmiechłem :D Gdyby to była prawda to w zasadzie nie wiadomo co gorsze. Pisarz skandalizujący czy nie znający historii, który nie patrzy co wkłada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak te dziewczyny z boy london, nie wie czy girsze te uswiadomione czy nie. jedna i druga opcja przeraza, ale witkowski wiedzial co wklada, patrz wisior

      Usuń
  5. Bardziej razi mnie brak konsekwencji w tym wszystkim. To nie ignorancja to tchórzostwo - mógł się przyznać, że i owszem, ma na sobie symbol SS i ma szczerze w dupie, że urazi czyjeś uczucia - ważne, że media mają o czym gadać. Dla mnie osobiście ten symbol jest tylko symbolem, który ma znaczeni w odpowiednim kontekście - na nim to nic nie znaczy. Na prawdziwym naziście znaczyłoby wiele - bo symbole za którymi nic nie stoi po prostu są puste. Dlatego mnie to nie oburza... BTW. jak czasami czytam co ten pan wygaduje, co z siebie robi... jego depresja, jego przeżycia w wieku 14 lat... coś czuje, że gość skończy zabijając się w jakiś spektakularny sposób, żeby przypadkiem nie przeszło to w mediach bez echa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na nim to znaczy i to sporo. to znaczy on tak myslal, bo jednak prokuratura sie tym szczesliwie zajmuje, ale jak umorza, to bedzie to sygnal dla neonazistow- to juz nie jest tabu, mozna sie z tym obnosic, bo nic za to nie grozi. i tak witkowski wyswiadcza im ogromna przysluge. nie dosc ze od nich odwraca sie uwage i skupia na nim, to jeszcze w wypadku braku kary za jego postepowanie, neonaziole nabiora odwagi.
      depresja tego czlowieka tez nie tlumaczy. choroba nie usprawiedliwia idiotycznego zachowania.

      Usuń
    2. No to ja to widzę zupełnie inaczej :) Na miejscu nazioli spuściłabym wpierdol temu panu, za szarganie ich symboli - bo raczej nie życzyliby sobie, żeby utożsamiano pedała z ich środowiskiem. Poza tym, odnoszę wrażenie że naziści wcale nie są jakoś specjalnie w ukryciu. Po prostu media masowe ich nie pokazują. Moim zdaniem powinno się karać za głoszenie poglądów nazistowskich i nawoływanie do nienawiści, sama dekoracja na czapce jakiejś wydmuszki jeszcze nic nie znaczy.

      Usuń
    3. Też tak kiedyś myślałam, ale jednak to jest przyzwyczajanie ludzi do tego, że symbolika nazistowska już nie jest tabu. Z początku to szokuje, potem jest się coraz bardziej otępionym. Taka krecia robota. Słusznosc mojej tezy potwierdzaja Boy Londony, które nie budza takiego sprzeciwu. Tak samo jak coraz mniejszy jest sprzeciw na wszelakie neonazi spędy. Powoli realizuje sie dramatyczny scenariusz. I dlatego powinno się za wyskoki witkowskiego bic po łapach.
      W latach 50 by tego nie zrobił :P

      Usuń
  6. Swoja drogą: http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/5464/fynf-und-cfancys-nie-bedzie Cóż.

    OdpowiedzUsuń
  7. Afera z willą Goetha? W całym moim zainteresowaniu tym tematem musiałam to przegapić. Tym bardziej że radiowej trójki słucham od rana do wieczora. Jesteś w stanie coś przybliżyć? Chodzi o zrobienie mieszkań komunalnych w tej ruderze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedano wille w prywatne rece i z tego co wiem to nie ma byc tam mieszkan prywatnych ale komunalne, a nowy wlasciciel jest troche bezczelnym typem, pisalam o tym na blogu jakos w styczniu albo lutym

      Usuń