piątek, 27 stycznia 2017

Dobre wiadomości!

Przedwczoraj książka osiągnęła równe 400 stron (dzisiaj jest już 402) i cały czas puchnie ;) Udało mi się trochę zwiększyć tempo i omówić niemalże całą aferę z Fritschem i Blombergiem. 
Żyję mam się świetnie, piszę i nadal gromadzę materiały. Jeśli macie dla mnie coś ciekawego, to koniecznie piszcie maila.
Druga dobra wiadomość dotyczy obozu w Płaszowie. Wygląda na to, że jednak doczekamy się tego, żeby o niego należycie zadbano: http://krakow.onet.pl/krakow-zadbaja-o-teren-bylego-obozu-kl-plaszow/9eeq1sz . Za cynka dziękuję Munakirowi.