środa, 6 września 2017

Update

Książka idzie dalej, ma już 533 strony. Ja żyję i mam się dobrze. Ogrom researchu za mną, a dzięki możliwości robienia zdjęć w Bundesarchiv koszta "produkcji" znacznie spadły. Obawiam się jednak, że w dalszym ciągu nie osiągnęłam nawet połowy tego, co chciałam opisać.
Z ciekawostek: rozwiązałam zagadkę pogańskich zdjęć Heydricha, zrobiono je w dniu Zimowego Przesilenia w 1937 roku. I rzeczywiście był to rytuał upamiętniający ofiary pierwszej wojny światowej (sic!) i zamknięcie pracowitego roku niemieckiej służby bezpieczeństwa (sic razy dwa!) a także kontemplacja życia i odrodzenia,  a także Natury - jak to Heydrich ujął w przemowie podczas tego wydarzenia. Duchowość tego człowieka jest doprawdy zaskakująca. Jak się okazuje wcale nie był sceptyczny wobec neopogańskich idei Himmlera i sam organizował tego typu spotkania religijne. The more you know...

8 komentarzy:

  1. Czy to jest Twój doktorat? Czy opublikujesz fragment swojej książki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ja skończyłam swoją edukację na magistrze i piszę sobie hobbystycznie :D a fragmenty są już na blogu, wystarczy poszukać w starszych notkach. :)

      Usuń
  2. Znalazłam tego bloga i przepadłam! Niesamowicie wciągający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję bardzo :D przepraszam, ze nie ma nowych artykulow z nuta historyczna, ale po tych aferach z kradziezami, troche sie boje.
      jeszcze ostatnio ludzie kradli zdjecia z mojej prywatnej kolekcji i generalnie... ach :P trzeba napisac ksiazke i ja wydac i nie bedzie juz zadnego strachu

      Usuń
  3. Możesz pisać krótkie artykuły bez dodawania zdjęć, trudno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani! Artykuły też kradno. Wszystko mi kradno złodzieje. ;(

      Usuń
  4. Witaj.
    Od dłuższego czasu jestem wierną czytelniczką Twojego bloga o ""Archaniele Zła" - czytam go w wolnej chwili i bardzo lubię do niego wracać, bo wspaniale piszesz �� Od wczoraj (tj. 10.11
    2017 r.) do kin wszedł film "Kryptonim HHhH", więc moje pytanie, czy wybierasz się aby go zobaczyć i czy napisałaś ewentualnie swoje odczucia po obejrzeniu? Pozdrawiam Cię serdecznie ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznym gównem jest ten film. Gwałt na historii na całej linii: od niehistoryczności strojów, poprzez niehistoryczność wydarzeń i to dość poważnych.
      Dodatkowo "dajmy piękną laskę i przystojnego kolesia i niech grzmocą się na ekranie" - "świetny" pomysł, zważywszy, że trójka dzieci RH nadal żyje i może to zobaczyć.
      Dodatkowo marginalizowanie cierpienia ofiar i wagi zbrodni, przykrywanie tego wszystkiego glamour piciem szampana i snuciem się po pięknych wnętrzach: prawdziwi Heydrichowie siedzieli w swojej drewnianej chacie, pili zsiadłe mleko, cała rodzina jadła z jednej michy, a ich rozrywką było łażenie na plażę i bawienie się dmuchaną żabą, albo granie w skata z teściami. Dzieci nie uczyły się gry na pianinie, tylko jeździły jak szalone w wózeczkach i bawiły się z rówieśnikami. Lina nie łaziła w długich czerwonych sukniach rodem z lat pięćdziesiątych i idealnych marcel waves, ale miała niedbałe koczki i warkocze i popylała w obleśnych sweterkach i strojach ludowych, a Heydrich jak każdy normalny chłop drapał się po jajkach... ale niestety to by dla filmowców nie było zbyt atrakcyjne. XD a tak wygladaja autentyczne filmy rodzinne Heydrichów. Żadnego glamour, żadnego snucia się po ciemnych korytarzach, żadnego wysublimowanego życia i przymuszania dzieci do gry na czymkolwiek. Żadnej dbałości o bycie fancy.
      Podobnie Noc Długich Noży, ani tym bardziej Noc Kryształowa nie były glamour. Ale Hollywood o to nie dba.
      Naprawdę: nie daj tym gnidom zarobić i olej ten film.

      Usuń